Nawa ustawa 2026 a koszty transportu. Co oznaczają niższe ceny paliw dla firm?
Niższe ceny paliw widoczne na stacjach od początku października 2026 roku wywołały duże zainteresowanie zarówno wśród kierowców, jak i przedsiębiorstw transportowych. Diesel, który jeszcze pod koniec września kosztował średnio ponad 9 zł za litr, w krótkim czasie znacząco potaniał. W praktyce jednak spadek ceny na pylonie nie oznacza automatycznie proporcjonalnego spadku kosztów transportu działalności firm z sektora branży TSL.
Zmiany są efektem nowych regulacji podatkowych oraz czasowego programu wsparcia rynku paliw. Warto więc przeanalizować, co dokładnie zmieniła nowa ustawa paliwowa i jakie konsekwencje niesie dla transportu drogowego.
Co zmienia nowa ustawa paliwowa?
Jesienią 2026 roku weszły w życie przepisy dotyczące opodatkowania nadzwyczajnych zysków osiąganych przez część sektora paliwowego. Regulacje obejmują przedsiębiorstwa zajmujące się produkcją paliw oraz podmioty prowadzące obrót paliwami z zagranicą.
Nowe rozwiązania mają dwa cele:
- ograniczenie nadzwyczajnych zysków osiąganych w okresie wysokich cen paliw,
- wykorzystanie części wpływów do czasowego obniżenia kosztów tankowania dla odbiorców końcowych.
W efekcie wprowadzono pakiet działań mających bezpośredni wpływ na ceny paliw 2026.
Dlaczego ceny paliw spadły?
Obniżki nie wynikają wyłącznie ze zmian rynkowych. Są efektem jednoczesnego zastosowania kilku instrumentów fiskalnych i regulacyjnych.
1. Obniżka VAT na paliwa
Stawka VAT na benzynę i olej napędowy została czasowo obniżona z 23% do 8%.
2. Obniżenie akcyzy
Równolegle zmniejszono wysokość akcyzy:
- benzyna: o 29 groszy na litrze,
- olej napędowy: o 28 groszy na litrze.
W przeciwieństwie do VAT akcyza wpływa bezpośrednio na cenę paliwa niezależnie od sposobu rozliczeń podatkowych przedsiębiorstwa.
3. Ceny maksymalne paliw
Dodatkowym elementem programu jest mechanizm cen maksymalnych paliw.
Oznacza to, że stacje paliw nie mogą przekroczyć określonych limitów cenowych ustalanych przez administrację publiczną.
Ile kosztuje paliwo po zmianach?
Po uruchomieniu programu obowiązują następujące maksymalne ceny detaliczne:
- Pb95 - 6,73 zł/l,
- Pb98 - 7,59 zł/l,
- olej napędowy -7,88 zł/l.
Największą uwagę rynku przyciąga diesel, czyli olej napędowy. Jeszcze pod koniec września jego średnia cena przekraczała 9 zł za litr.
Dla przedsiębiorstw posiadających rozbudowaną flotę transportową różnica może oznaczać oszczędności liczone w dziesiątkach lub setkach tysięcy złotych miesięcznie.
Czy firmy transportowe odczuwają pełny efekt obniżek?
Nie do końca.
W przypadku użytkowników prywatnych niższa cena brutto oznacza prostą oszczędność przy każdym tankowaniu. Sytuacja firm transportowych jest bardziej złożona ze względu na możliwość odliczania podatku VAT.
Dlatego przedsiębiorcy nie powinni oceniać opłacalności transportu drogowego wyłącznie na podstawie ceny widocznej na stacji.
Co rzeczywiście wpływa na koszty transportu?
Koszty transportu to wynik działania wielu powiązanych elementów.
Paliwo pozostaje jednym z najważniejszych składników kosztowych, jednak równie istotne są:
- wynagrodzenia kierowców,
- finansowanie floty,
- serwis i utrzymanie pojazdów,
- ubezpieczenia,
- opłaty drogowe oraz system e-TOLL,
- koszty administracyjne i operacyjne.
W efekcie nawet znacząca obniżka cen diesla nie powoduje proporcjonalnego spadku całkowitego kosztu przewozu.
Przykładowo paliwo może stanowić od około 25% do nawet 40% kosztów transportu. Oznacza to, że spadek cen paliw poprawia rentowność operacji, ale nie eliminuje presji kosztowej występującej w branży TSL.
Dlaczego branża TSL nadal ostrożnie ocenia zmiany?
Dla wielu przewoźników największym wyzwaniem nie jest wyłącznie poziom cen paliw, lecz ich trudna do przewidzenia zmienność.
Koszty działalności pozostają silnie uzależnione od:
- cen ropy na światowych rynkach,
- kursów walut,
- polityki podatkowej,
- dostępności paliw,
- zmian w opłatach drogowych.
W praktyce oznacza to konieczność ciągłego monitorowania rentowności tras oraz aktualizacji kalkulacji kosztów transportu.
Jakie nowe ceny paliw wpływają na planowanie transportu?
Niższe ceny mogą poprawić bieżącą płynność finansową przedsiębiorstw oraz ograniczyć część kosztów operacyjnych. Szczególnie odczują to firmy transportowe realizujące dużą liczbę przewozów krajowych i międzynarodowych własną flotą.
Jednocześnie obecne rozwiązania mają charakter czasowy. Oznacza to, że długoterminowe planowanie transportu drogowego nadal powinno opierać się na analizie całkowitego kosztu przewozu, a nie wyłącznie na aktualnej cenie paliwa.
Podsumowanie
Nowa ustawa paliwowa oraz powiązany z nią program obniżek doprowadziły do wyraźnego spadku cen paliw na polskich stacjach. Największe znaczenie miały obniżka VAT na paliwa, obniżenie akcyzy oraz wprowadzenie cen maksymalnych paliw.
Dla kierowców indywidualnych oznacza to natychmiastowo niższe wydatki na tankowanie. W przypadku firm transportowych korzyści są realne, ale bardziej ograniczone niż sugerowałaby sama cena na pylonie. O końcowym koszcie transportu nadal decyduje cały system zależności obejmujący podatki, opłaty drogowe, koszty pracy, utrzymanie floty oraz sytuację rynkową.
Dlatego niższe ceny paliw należy traktować jako istotną ulgę dla branży TSL, ale nie jako rozwiązanie wszystkich problemów związanych z kosztami transportu.
Wrzesień 2026 roku przynosi szereg zmian, które będą miały bezpośredni wpływ na funkcjonowanie firm transportowych, spedycyjnych i logistycznych. Część nowych regulacji oznacza wzrost kosztów operacyjnych, inne mają uprościć organizację przewozów lub usprawnić obsługę celną.
W praktyce oznacza to konieczność ponownego przeanalizowania kalkulacji transportowych, procedur operacyjnych oraz sposobu zarządzania danymi w całym łańcuchu dostaw. Szczególnego znaczenia nabierają koszty paliwa, planowanie tras międzynarodowych, rozliczanie opłat drogowych oraz przygotowanie do kolejnych etapów cyfryzacji transportu i odpraw celnych.
Najważniejsze zmiany w transporcie 2026 roku
Do najistotniejszych wydarzeń wpływających na branżę TSL 2026 należą:
- wzrost cen paliw w Polsce po zakończeniu obowiązywania preferencyjnych stawek VAT,
- nowe przepisy dla przewoźników wykonujących transport przez Słowację,
- czasowa obniżka myta dla ciężarówek w Niderlandach,
- rozszerzenie obowiązków w systemie Digitoll przy przewozach do Norwegii,
- zmiany w systemie e-TOLL,
- wygaszenie starych wersji systemów celnych wykorzystywanych przez importerów, eksporterów i agencje celne.
Choć każda z tych zmian dotyczy innego obszaru działalności, wszystkie wpływają na rentowność przewozów oraz sprawność realizacji operacji logistycznych.
Wyższe ceny paliwa zwiększą koszty transpostu drogowego
Jednym z pierwszych odczuwalnych skutków wrześniowych zmian będzie wzrost kosztów tankowania. Powrót podstawowej stawki VAT na paliwa oznacza wyższe ceny oleju napędowego i benzyny.
Dla firm transportowych różnica może być znacząca. Samochód ciężarowy pokonujący około 10 tys. kilometrów miesięcznie i zużywający średnio 30 litrów paliwa na 100 km spala około 3 tys. litrów oleju napędowego miesięcznie. Nawet niewielki wzrost cen paliw przekłada się więc na tysiące złotych dodatkowych kosztów przypadających na jeden pojazd.
W praktyce oznacza to konieczność aktualizacji:
- kalkulacji kosztów transportu,
- klauzul paliwowych,
- budżetów operacyjnych,
- analiz rentowności poszczególnych tras.
To szczególnie ważne w okresie, gdy wielu przewoźników nadal funkcjonuje pod presją rosnących kosztów stałych oraz ograniczonych marż.
Słowacja zaostrza przepisy dla przewoźników 2026
Od września zaczynają obowiązywać nowe przepisy transportowe dotyczące przewozów realizowanych przez terytorium Słowacji. Z punktu widzenia przewoźników największe znaczenie mają zmiany związane z przeciążeniem pojazdów.
Przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej, masy zestawu lub nacisku osi o co najmniej 10% zostanie zakwalifikowane jako poważne naruszenie przepisów. Warto podkreślić, że niższe przekroczenia również pozostają wykroczeniem, choć nie będą klasyfikowane w tej samej kategorii.
Nowe przepisy przewidują również wyższe sankcje za znaczące przekroczenia prędkości oraz szerszą odpowiedzialność właścicieli pojazdów za część wykroczeń wykrywanych automatycznie.
Zmieniają się również zakazy ruchu ciężarówek
Słowackie władze skracają czas obowiązywania niedzielnych i świątecznych ograniczeń dla transportu ciężkiego. Zakaz będzie obowiązywał od godziny 6:00 do 22:00.
Dzięki temu przewoźnicy zyskują większą elastyczność przy planowaniu przejazdów. Nie oznacza to jednak mniejszej odpowiedzialności. Naruszenie zakazu ruchu nadal będzie traktowane jako poważne wykroczenie.
W efekcie planowanie tras przez Europę wymaga jeszcze dokładniejszej analizy lokalnych ograniczeń drogowych i harmonogramów dostaw.
Niderlandy czasowo obniżają stawki myta
Nie wszystkie wrześniowe zmiany oznaczają wzrost wydatków. Do końca 2026 roku Niderlandy wprowadzają czasową redukcję opłat drogowych dla pojazdów ciężarowych.
Obniżka obejmuje wszystkie pojazdy korzystające z nowego kilometrowego systemu poboru opłat. Dla firm realizujących regularne przewozy na rynku niderlandzkim może to oznaczać zauważalne oszczędności w skali całego kwartału.
Digitoll w Norwegii wchodzi w kolejny etap cyfryzacji
15 września rozpoczyna się nowy etap funkcjonowania norweskiego systemu Digitoll.
Od tego momentu przewoźnicy będą zobowiązani do wcześniejszego przekazywania elektronicznych danych dotyczących transportu międzynarodowego 2026 oraz przewożonego ładunku. Informacje muszą trafić do administracji celnej przed przybyciem na granicę lub najpóźniej w chwili jej przekraczania.
Jakie znaczenie ma Digitoll dla przewoźników?
Nowe obowiązki dotyczą przede wszystkim jakości i terminowości danych.
Przed rozpoczęciem transportu konieczne będzie prawidłowe powiązanie:
- informacji o pojeździe,
- danych dotyczących towaru,
- dokumentów transportowych,
- procedur celnych,
- zgłoszeń importowych.
W praktyce oznacza to większą odpowiedzialność za prawidłowy przepływ informacji pomiędzy przewoźnikiem, spedytorem, klientem i agencją celną.
Zmiany w systemie e-TOLL
Od 21 września 2026 roku zmienią się zasady dotyczące pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony wykorzystywanych wraz z przyczepą.
Właściciele takich pojazdów nie będą już zobowiązani do rozliczania przejazdów w systemie e-TOLL. Konta wykorzystywane wyłącznie do obsługi tej kategorii pojazdów zostaną zamknięte zgodnie z nowymi regulacjami.
Koniec starych systemów celnych. Ważna data dla importerów i eksporterów
Jedną z najważniejszych zmian organizacyjnych będzie zakończenie funkcjonowania starszych wersji krajowych systemów celnych.
30 września 2026 roku przestanie być możliwe przesyłanie komunikatów do starszych wersji systemów:
- AIS/IMPORT,
- AES/ECS2,
- NCTS2.
Jest to kolejny etap przechodzenia administracji celnej na nowe środowisko systemów PLUS.
Jak przygotować firmę transportową na wrześniowe zmiany?
Wrześniowe regulacje dotyczą różnych obszarów transportu drogowego 2026, jednak ich skutki kumulują się w codziennym zarządzaniu przewozami.
Przed realizacją kolejnych zleceń warto zweryfikować:
- Aktualność stawek transportowych i mechanizmów paliwowych.
- Parametry masowe pojazdów realizujących transport przez Słowację.
- Poprawność naliczania opłat drogowych w Niderlandach.
- Gotowość organizacyjną do obsługi Digitoll w Norwegii.
- Stan spraw prowadzonych w systemach celnych przeznaczonych do wygaszenia.
- Salda i sposób wykorzystania kont e-TOLL.
Podsumowanie
Wrzesień 2026 roku pokazuje, że zmiany dla firm transportowych stają się coraz bardziej złożone i obejmują jednocześnie obszary kosztowe, operacyjne oraz technologiczne. Wzrost cen paliw wpływa na rentowność przewozów, nowe przepisy na Słowacji zwiększają odpowiedzialność przewoźników, a kolejne etapy cyfryzacji odpraw celnych wymagają lepszego zarządzania danymi.
W praktyce przewagę zyskają firmy, które potraktują zmiany w transporcie 2026 jako element szerszej transformacji rynku. Dotyczy to zarówno przedsiębiorstw realizujących transport drogowy 2026, jak i podmiotów obsługujących transport międzynarodowy 2026, dla których zgodność z regulacjami i efektywne zarządzanie kosztami stają się kluczowym elementem budowania przewagi konkurencyjnej.

100 dni wojny na Bliskim Wschodzie. Co naprawdę zmieniło się w gospodarce i w branży TSL?
Sto dni, które minęły od gwałtownego zaostrzenia konfliktu na Bliskim Wschodzie, to w skali makroekonomicznej krótki epizod, jednak w mikroskali operacyjnej sektora TSL - to cezura, która trwale przeformatowała globalne łańcuchy dostaw.
Dla dojrzałych operatorów logistycznych był to brutalny test elastyczności operacyjnej. Dla podmiotów nieprzygotowanych strukturalnie - katalizator decyzji o opuszczeniu rynku.
Anatomia kryzysu sueskiego: Efekt domina i destabilizacja stawek
Najważniejszym punktem zapalnym dla logistyki stała się destabilizacja szlaku przez Morze Czerwone i Kanał Sueski, odpowiadający za około 12% globalnego handlu i blisko 30% światowego transportu kontenerowego.
Przekierowanie gigantów kontenerowych na szlak wokół Przylądka Dobrej Nadziei uruchomiło natychmiastowy efekt domina, który uderzył bezpośrednio w europejski transport drogowy i intermodalny.
1. Wydłużenie rotacji i tąpnięcie podażowe

Jak zaostrzenie konfliktu na Bliskim Wschodzie przedefiniowało szlaki morskie?
Przez Kanał Sueski przechodziło przed konfliktem ok. 12-15% światowego handlu. Zakłócenia żeglugi w tym rejonie doprowadziły do czasowego przekierowania znacznej części ruchu kontenerowego wokół Przylądka Dobrej Nadziei. Wydłużenie czasu rejsu o 10-14 dni w jedną stronę (dodatkowe ok. 3000-3500 mil morskich) doprowadziło do sztucznego zamrożenia globalnych mocy przewozowych armatorów. Zgodnie z badaniami opublikowanymi w Taylor & Francis / Defence and Peace Economics, bezpośrednim skutkiem w pierwszych tygodniach był spadek wolumenu importowego na kluczowych trasach o 12-18%.
Na poziomie europejskich portów (Rotterdam, Hamburg, Gdańsk) oznaczało to zjawisko falowości zawinięć oraz nagłeanomalie w zapotrzebowaniu na podjęcia kontenerów drogowych i kolejowych.
2. Przebudowa mechanizmów cenowych
Koszty operacyjne armatorów morskich drastycznie wzrosły z powodu dodatkowego zużycia paliwa żeglugowego oraz skokowego wzrostu stawek ubezpieczeń wojennych (w szczytowym momencie nawet o kilkaset procent). Przełożyło się to na natychmiastowe wdrożenie wysokich dopłat kryzysowych oraz drastyczne rewizje wskaźników BAF (Bunker Adjustment Factor). Spedytorzy drogowi obsługujący rynki portowe stanęli przed koniecznością natychmiastowego indeksowania własnych stawek spotowych, by zrównoważyć zmienność rynkową.
Paliwa: problemem nie była cena, lecz zmienność

Cena ropy Brent, 8/06/2026. Źródło: https://tradingeconomics.com/commodity/brent-crude-oil
Czarny scenariusz braku ropy i niekontrolowanego wzrostu cen do 150 dolarów za baryłkę nie ziścił się. Paliwa na rynku europejskim nie zabrakło, a ceny nie pobiły historycznych maksimów. Narzędziem destrukcji dla rentowności przewoźników nie był sam pułap cenowy, lecz skokowa, spekulacyjna zmienność notowań. Wykresy ropy Brent w tym okresie odzwierciedlały wyłącznie gwałtowne nastroje geopolityczne:
- Koniec lutego 2026: Rynek startował z relatywnie stabilnego poziomu w granicach 70-80 USD za baryłkę.
- Przełom kwietnia i maja 2026: Seria incydentów w rejonie Morza Czerwonego i drastyczne ograniczenie przepustowości Cieśniny Ormuz wywołały rajd spekulacyjny, windując notowania Brent o ponad 30% do lokalnego maksimum na poziomie 108,34 USD.
- Maj i czerwiec 2026: Rynek przypominał sinusoidę - zapowiedzi dyplomatyczne spychały ceny w okolice 90 USD, po czym kolejne zaostrzenie sytuacji natychmiastowo podbijało stawkę nawet o 27% w górę, w rejon 115 USD.
Dla branży transportowej te wahania oznaczają paraliż finansowy. Przy skokach rzędu kilkunastu dolarów w kilkunastodniowych cyklach, tradycyjne dopłaty paliwowe przestały działać w czasie rzeczywistym. Przewoźnicy kupowali paliwo w hurcie na szczytach giełdowych, podczas gdy stawki frachtowe były indeksowane na podstawie danych historycznych z opóźnieniem dwutygodniowym lub miesięcznym. To opóźnienie wywołało nagły drenaż kapitału obrotowego.
Dla setek mniejszych firm w Polsce, działających bez poduszki finansowej, ten nagły rozjazd kosztów i przychodów stał się bezpośrednią przyczyną niewypłacalności.
Rynek ubywających firm: Konflikt jako katalizator konsolidacji
Aby prawidłowo ocenić minione 100 dni, musimy nałożyć ten kryzys na trwający od kilkunastu miesięcy, głęboki proces strukturalny w Polsce: systemowy spadek liczby aktywnych podmiotów transportowych. Polska flota, będąca liderem europejskiego transportu międzynarodowego, weszła w ten kryzys osłabiona długofalowym drastycznym zwężeniem marż wywołanym kosztami Pakietu Mobilności, presją płacową oraz spowolnieniem gospodarczym w Niemczech. Wojna na Bliskim Wschodzie spowodowała selekcję.
Pułapka płynnościowa małych przewoźników
Nagłe wahania cen hurtowych oleju napędowego w Europie oraz konieczność dłuższego kredytowania frachtów (klienci w obliczu kryzysu próbowali wydłużać terminy płatności do 60-90 dni) odcięły od gotówki mniejsze firmy (do 10 aut). Podmioty te, bazujące głównie na giełdach transportowych i rynku spot, nie były w stanie zaabsorbować ryzyka.
Przewaga operacyjna dużych flot
Ostatnie 100 dni pokazało, że stabilność kontraktowa, własna baza paliwowa oraz zdolność do optymalizacji przewozów powrotnych przy użyciu zaawansowanych systemów TMS i telematyki, dały dużym operatorom - takim jak REGESTA - asymetryczną przewagę. Obserwujemy przyspieszenie konsolidacji rynku: wolumeny po upadających przewoźnikach są sukcesywnie przejmowane przez podmioty o stabilniejszej sytuacji finansowej.
Perspektywa psychologiczno-społeczna: Zmęczenie permanentnym kryzysem
Ostatnie 100 dni przyniosło też głęboką zmianę mentalną wewnątrz organizacji logistycznych.
Sektor TSL od 2020 roku (pandemia, zerwane łańcuchy dostaw, brexit, wojna w Ukrainie, a teraz Bliski Wschód) funkcjonuje w stanie permanentnego zarządzania kryzysowego.

Globalna logistyka w stanie permanentnego zarządzania kryzysowego: Czyli jak globalne kryzysy miały w latach 2020. na łanćuchy dostaw?
Psychologia Decydentów i Spedytorów
Zjawisko szoku geopolitycznego przestało paraliżować, a stało się stałym elementem kalkulacji ryzyka. Spedytorzy i logistycy wykształcili wysoki poziom odporności psychicznej i operacyjnej. Kluczowymi towarami na rynku stały się transparentność i informacja. Klient nie szuka już wyłącznie najtańszego frachtu - szuka partnera, który zapewni mu spokój psychiczny i zagwarantuje, że towar dojedzie pomimo globalnych zawirowań.
Sytuacja Kierowców Zawodowych
Nie możemy zapominać o kapitale ludzkim. Niepokój geopolityczny na świecie, niepewność ekonomiczna pracodawców oraz rosnące koszty życia przekładają się na nastroje kierowców. W branży, która nieustannie cierpi na strukturalny deficyt rąk do pracy, stabilność zatrudnienia i bezpieczeństwo socjalne oferowane przez dojrzałych operatorów stały się głównym argumentem retencyjnym.
Wnioski i rekonfiguracja strategii TSL
Doświadczenia ostatnich 100 dni redefiniują biznesowe priorytety dla całego sektora na nadchodzące lata:
- Przyspieszenie Nearshoringu: Ryzyko związane z transportem transkontynentalnym wymusza na europejskim przemyśle rewizję strategii lokowania zapasów. Skracanie łańcuchów dostaw i przenoszenie baz produkcyjnych do Europy Środkowo-Wschodniej i Afryki Północnej będzie generować długofalowy wzrost popytu na strategiczny transport drogowy o wysokiej powtarzalności.
- Prognoza kosztowa zamiast reakcji: Tradycyjne metody kalkulacji dopłat paliwowych przestają wystarczać. Przyszłość należy do algorytmów prognozujących, które pozwalają na dynamiczne zarządzanie trasami w czasie rzeczywistym i minimalizację przebiegów pustych w momentach gwałtownych skoków cen energii.
- Zarządzanie płynnością jako kluczowa kompetencja: W obecnym klimacie ekonomicznym sprawność operacyjna jest bezwartościowa bez dyscypliny finansowej. Zdolność do finansowania operacji w warunkach podwyższonego ryzyka makroekonomicznego decyduje o tym, kto pozostanie na placu boju.
Podsumowanie
Pierwsze 100 dni konfliktu na Bliskim Wschodzie pokazały, jak silnie globalne napięcia wpływają na logistykę, zaburzając szlaki transportowe, zwiększając koszty i wydłużając czas dostaw. Największym wyzwaniem dla branży TSL okazała się nie sama cena paliw, lecz ich gwałtowna zmienność, która szczególnie dotknęła mniejszych przewoźników i przyspieszyła konsolidację rynku. Kryzys potwierdził, że o przewadze konkurencyjnej decydują dziś elastyczność operacyjna, stabilność finansowa i skuteczne zarządzanie ryzykiem.
W REGESTA SA wierzymy, że kompasem w tych niespokojnych czasach jest wiedza, partnerstwo i analityczne podejście do ryzyka. Sto dni konfliktu na Bliskim Wschodzie udowodniło, że stabilność nie polega na braku kryzysów, ale na wypracowaniu struktur zdolnych do ich sprawnego amortyzowania.
W dobie rosnącej świadomości ekologicznej i konieczności ograniczania emisji CO2, firmy z sektora przemysłowego coraz chętniej sięgają po innowacyjne rozwiązania w zakresie spedycji i transportu.
Regesta SA pomaga swoim klientom w wdrażaniu zrównoważonych strategii, proponując innowacyjne rozwiązania, na przykład transport ciężarówkami napędzanymi biogazem z Dąbrowy Górniczej do Belgii i Holandii.
Testowa współpraca z takimi gigantami jak ArcelorMittal Poland pokazuje, jak ważne jest partnerstwo i profesjonalizm w dążeniu do ekologicznych celów. Dzięki naszym usługom, firmy mogą nie tylko przygotowywać się do tego, jak osiągać wysoką efektywność logistyczną, realnie wpływając przy tym na redukcję swojego śladu węglowego.
Regesta SA, a współpraca z partnerami w zakresie paliw alternatywnych
Wspierając dekarbonizację sektora transportowego, firma Shell aktywnie rozwija produkty pomocne w ograniczaniu emisji gazów cieplarnianych. Alicja Badowska, marketing manager w Shell Commercial Road Transport Poland, w rozmowiez portalem www.slazag.plpodkreśla: „BioLNG może zapewnić do 100% redukcji emisji CO₂ w całym cyklu życia w porównaniu do tradycyjnego oleju napędowego.
Wkład Regesta SA w działania na rzecz dekarbonizacji - wsparcie w testach ArcelorMittal Poland
Firma ArcelorMittal Poland jako jeden z największych producentów stali w Europie, aktywnie poszukuje sposobów na zmniejszenie swojego śladu węglowego. Grzegorz Kotarba,Globalny Kierownik ds. Zakupów w obszarze transportu drogowego (Europa Wschodnia) w ArcelorMittal Poland, podkreśla rolę partnerów logistycznych w tym procesie: "
- W ArcelorMittal Poland wiemy, że nie da się dekarbonizować naszej firmy inwestując jedynie w zmianę procesu produkcyjnego. Bierzemy pod uwagę także inne istotne czynniki jak choćby łańcuch dostaw, bo redukcja emisji CO2 z transportu jest dla nas równie ważna - wyjaśnia Grzegorz Kotarba, szef ds. zakupów transportu drogowego dla ArcelorMittal Poland. - Dlatego sprawdzamy alternatywne formy transportu, które pozwolą nam zmniejszyć ślad węglowy w tym obszarze. Z pomocą w tych działaniach przyszła nam firma REGESTA S.A, która jako solidny i rzetelny partner zadbała o obsługę logistyczną testów ciężarówek na biogaz. Było to olbrzymie wyzwanie, bo pojazdy były tankowane w Niemczech i Holandii, gdzie był dostęp do paliwa bioLNG. Firma REGESTA S.A skoordynowała cały proces tankowania tak, byśmy mogli przewieźć nasze wyroby w jak najkrótszym czasie, bez długich postojów na tankowanie i dodatkowych dystansów, poza tymi niezbędnymi z logistycznego punktu widzenia - dodaje Grzegorz Kotarba. „
Współpraca z Regesta SA w zakresie testowania ciężarówek napędzanych bioLNG to krok w kierunku bardziej ekologicznej logistyki. Nasza firma zorganizowała nie tylko przewóz, ale także pełną obsługę logistyczną, od tankowania w Niemczech i Holandii, po dostarczenie ładunków do klienta.
Podsumowanie
Jesteśmy dumni, że możemy być częścią tej ekologicznej rewolucji, oferując rozwiązania, które łączą biznes z troską o planetę. Jeśli zależy Ci na profesjonalnym, ekologicznym transporcie i spedycji. wybierając Regesta SA, która jest liderem w branży, z pasją i zaangażowaniem wspiera Twoje cele zrównoważonego rozwoju.
Wspólnie możemy tworzyć bardziej zieloną przyszłość, w której transport i przemysł współistnieją w harmonii z naturą.
Usługi transportowe i spedycyjne to branża, która z każdej strony otoczona jest różnymi przepisami prawnymi. Spedytorzy i logistycy pracujący na danym obszarze terytorialnym muszą pochwalić się znakomitą znajomością przepisów zarówno na szczeblu krajowym, jak i międzynarodowym. Bez przyswojenia obowiązującego prawa, niemożliwe jest poprawne zorganizowanie bezpiecznego i legalnego przewozu dóbr czy osób.
Jedną z ustaw, które mają wpływać na bezpieczeństwo, jest przyjęta w 2017 roku Ustawa o systemie monitorowania drogowego i kolejowego przewozu towarów oraz obrotu paliwami opałowymi. Następstwem uchwalenia tego aktu prawnego jest obowiązek rejestrowania i aktualizowania przewozu przez terytorium Polski tzw. towarów wrażliwych.
Czym są towary wrażliwe, a czym SENT?
Ustawa o systemie monitorowania drogowego i kolejowego przewozu towarów oraz obrotu paliwami opałowymi podaje, czym są towary wrażliwe. Można je zdefiniować, jako grupę wyrobów lub produktów akcyzowych, które narażone są na nadużycia, głównie finansowe. Najczęstszym negatywnym następstwem takiego przewozu jest ryzyko omijania płacenia podatku VAT i podatku akcyzowego. Wśród produktów wymienianych na listach towarów wrażliwych są m.in.:
• paliwa silnikowe i opałowe,
• oleje i preparaty smarowe,
• gliceryna, glikol,
• wyroby zawierające alkohol etylowy lub metylowy,
• susz tytoniowy,
• produkty lecznicze, wyroby medyczne zagrożone brakiem dostępności na terenie Polski,
• środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego,
• środki smarowe,
• inhibitory utleniania.
W zależności od kodu CN materiały mogą być objęte bezwzględnym obowiązkiem monitorowania lub też koniecznością monitorowania w przypadku przewozu towarów o masie brutto przekraczającej 500 kg, lub objętości większej niż 500 litrów.
SENT, czyli System Elektronicznego Nadzoru Transportu wykorzystywany przez Krajową Administrację Skarbową, jest niejako odpowiedzią na konieczność monitorowania przewozu towarów wrażliwych. Dzięki SENT możliwa jest kontrola przewozów i obrotu towarami, które choć w części odbywają się na terytorium Polski, a także poza jej granicami.
Każdy podmiot obracający towarami wrażliwymi lub paliwem opałowym musi dokonać odpowiedniego zgłoszenia w rejestrze SENT. Obowiązkiem przewoźnika jest również aktualizowanie informacji o przewozie na bieżąco.
Obowiązki poszczególnych podmiotów przy przewozie towarów wrażliwych
Ustawa o systemie monitorowania drogowego i kolejowego przewozu towarów oraz obrotu paliwami opałowymi nakłada również szereg obowiązków na podmioty biorące udział w spedycji towarów wrażliwych.
Ustawodawca wskazał trzy rodzaje zaangażowanych w proces podmiotów. Do ich obowiązków - w
kontekście obsługi SENT - należą m.in.:
• podmiot wysyłający - przed rozpoczęciem przewozu przesłanie zgłoszenia do rejestru, uzyskanie numeru referencyjnego i przekazanie go przewoźnikowi,
• przewoźnik - uzupełnienie i aktualizowanie zgłoszenia w czasie przewozu,
• podmiot odbierający - uzupełnienie zgłoszenia o informacje o odbiorze towaru.
Oprócz wymienionych zobowiązań, przewoźnik musi spełnić kilka dodatkowych. Jest to m.in. wyposażenie pojazdu w system GPS. Numer lokalizatora może następnie umieścić w SENT. Konkretne działania należy również podjąć, jeśli transport towarów odbywa się poza terytorium Polski. Wtedy przewoźnik musi rozpocząć rejestrację przewozu poza granicami kraju.
Kary za nieprzestrzeganie zapisów Ustawy
Wprowadzenie Ustawy miało na celu wyeliminowanie zjawiska, jakim było unikanie odprowadzania podatku VAT i podatku akcyzowane podczas obrotu towarami uznawanymi aktualnie za towary wrażliwe. I choć uregulowanie prawne niewątpliwie wpłynęło na wysokość kwot odprowadzanych do Skarbu Państwa, wciąż zdarzają się sytuację, kiedy któryś z podmiotów nie dostosowuje się do obowiązujących przepisów.
Według zapisów Ustawy kara może zostać nałożona w przypadku m.in.:
• niedokonania zgłoszenia przewozu lub nieuzupełnienia danych,
• niezgodności w rodzaju, ilości, masie lub objętości zgłoszonego towaru,
• niedopełnienia obowiązku przekazywania danych geolokalizacyjnych ze względu na braku lub wadliwe działanie systemu GPS,
• niedostarczenia zgłoszonego towaru do miejsca docelowego.
Podsumowanie
Regesta S.A zapewnia bezpieczny transport towarów, zgodny z normą ISO 9001:2015. Wszystkie ładunki są ubezpieczone. Transport przewożony jest bezpiecznymi, sprawnymi autami. Kierowcy są stale szkoleni z zasad bezpieczeństwa i ekonomicznej jazdy. Posiadają też opracowany przez firmę Podręcznik Kierowcy.
Paliwo to surowiec niezbędny do funkcjonowania przemysłu, usług i gospodarstw domowych. Jeśli jego zapotrzebowanie nie będzie na bieżąco pokrywane, niemożliwa jest jakakolwiek działalność - zawiodą łańcuchy dostaw na poziomie międzynarodowy oraz lokalnym, co znacząco utrudni dostęp do wszelkich dóbr, czy nawet pożywienia. Spedycja ma w tym przypadku niezwykle trudne zadanie - dobra organizacja transportu jest gwarantem poprawnego funkcjonowania gospodarki.
Wyróżnia się kilka rodzajów paliw i towarów płynnych, są to: paliwa płynne, gazowe, towary płynne organiczne, nieorganiczne i niebezpieczne. Najczęściej przewożone są jednak paliwa płynne, a do ich relokacji wykorzystuje się drogę morską lub lądową (transport drogowy i kolejowy).
Bezpieczny transport
Podstawowym zadaniem, przed jakim stoją przedsiębiorcy świadczący usługi transportowe i spedycyjne, jest zapewnienie bezpieczeństwa kierowcy, przewożonemu załadunkowi, środowisku i osobom postronnym, które mogłyby odczuć ich negatywne skutki. Nad standardami, jakie muszą zostać spełnione podczas transportu różnych towarów, czuwają odpowiednie procedury i prawa międzynarodowe. Paliwo uznawane jest za towar niebezpieczny, czyli materiał lub przedmiot, którego przewóz jest zabroniony albo dopuszczony wyłącznie w warunkach określonych w umowie ADR (fr. L’Accord européen relatif au transport international des marchandises Dangereuses par Route).
Nie każdy kierowca, który ma prawo jazdy na samochody ciężarowe, może przewozić materiały niebezpieczne. W Polsce do tego zadania dopuszczane są osoby, która ukończyły 21 rok życia i posiadają stosowne kwalifikacje - spełniają wymagania Ustawy o transporcie drogowym, a także Ustawy o ruchu drogowym, wzięły udział w kursie ADR oraz uzyskały pozytywny wynik z kończącego go egzaminu. Takie zaświadczenie jest ważne przez 5 lat, a następnie kierowca zobowiązany jest do odnowienia licencji.
O co musi zadbać spedycja?
Głównym zadaniem spedytorów jest zorganizowanie transportu paliwa tak, aby był on całkowicie bezpieczny i nie zagrażał środowisku, ani życiu i zdrowiu ludzi. W procesie przewozu bierze udział kilka podmiotów objętych regulacjami ADR, są to: nadawca napełniający cysternę, kierowca (przewoźnik) i odbiorca. Zadaniem nadawcy jest przede wszystkim sprawdzenie, czy towary są odpowiednio sklasyfikowane i dopuszczone do przewozu zgodnie z międzynarodowymi regulacjami, a także dopilnowanie wszelkich formalności, w tym zaopatrzenie kierowcy w niezbędne dokumenty przewozowe oraz tzw. dokumenty towarzyszące. Nadawca musi również zadbać, aby wykorzystywane do transportu cysterny posiadały wszelkie konieczne badania techniczne i oznakowania.
Usługi transportowe i spedycyjne w przewozie paliwa
Obowiązkiem kierowcy jest dołożenie wszelkich starań, aby transport towaru przebiegł poprawnie, z zachowaniem wszelkich środków ostrożności. Dba również o inne elementy, m.in. zajmuje się powierzoną dokumentacją, dogląda stanu technicznego oraz terminu kontrolnego badania cysterny. Kierowca musi pamiętać, aby odpowiednio oznaczyć pojazd, a także kontrolować, czy cysterna nie jest nadmiernie załadowana.
Transport zakończony jest sukcesem, kiedy kierowca bezpiecznie dotrze do odbiorcy towaru. Zadaniem odbiorcy jest przyjęcie załadunki, opróżnienie cysterny, a następnie jej oczyszczenie. Po zakończeniu tej procedury powinien także usunąć oznakowanie o przewożonym materiale niebezpiecznym. Ani odbiorca, ani przewoźnik nie powinni usuwać oznakowania przed dokładnym oczyszczeniem cysterny.
W procesie przewozu bierze udział jeszcze jeden podmiot - tzw. inny uczestnik, czyli napełniający cysternę. Mimo pobocznej funkcji nie jest on wolny od regulacji ADR. Jego praca jest szczególnie ważna i musi być wykonywana niezwykle rzetelnie. Do głównych zadań napełniającego cysternę należy sprawdzenie jej stanu technicznego, a następnie napełnienie do odpowiedniego poziomu dopuszczonym do przewozu paliwem. Pracownik musi również sprawdzić szczelność zamknięcia i oczyścić powierzchnię cysterny z pozostałości paliwa.
Podstawowymi aktami prawnymi są ustawa z 28.10.2002r. o przewozie drogowym towarów niebezpiecznych, ustawa z 31.03.2004r. o przewozie koleją towarów niebezpiecznych, Umowa ADR z 30.09.1957r., rozporządzenie Rady (WE) z 20.12.1995r. oraz międzynarodowy kodeks ładunków niebezpiecznych IMDG dotyczący bezpiecznego transportowania ładunków niebezpiecznych drogą morską, będący częścią przepisów Międzynarodowej Konwencji o Bezpieczeństwie Życia na Morzu (SOLAS).
Podsumowanie
W Regesta S.A prowadzimy hurtową i detaliczną sprzedaż paliw płynnych oraz gazu, a także dystrybucję oleju opałowego do systemów grzewczych. Na bieżąco odnawiamy wszelkie potrzebne do działalności pozwolenia, zgody i rekomendacje.
Obrotu paliwami dokonujemy na podstawie koncesji wydanej przez Urząd Regulacji Energetyki.
Sprzedaż paliw i dystrybucja oleju opałowego posiada autoryzację spółki LOTOS Paliwa na sprzedaż wszystkich jej produktów.
Przedsiębiorcy z nożem na gardle powitali rok 2022. Nie można się temu dziwić, w końcu muszą mierzyć się z ogromnym kryzysem gospodarczym, nowymi przepisami, wyższymi podatkami i kosztami prowadzenia działalności. Drastycznie wzrosły również ceny prądu i gazu. Te trudne warunki dotkną również przedsiębiorców świadczących usługi transportowe i spedycyjne. Istnieje jednak możliwość obniżenia kosztów, a jest nią fotowoltaika.
Transport - logistyka a rosnące ceny prądu
Choć wielu osobom zarządzanie transportem nie kojarzy się z działalnością szczególnie narażoną na podwyżki cen prądu, rzeczywistość jest inna - za każdym przeprowadzonym przejazdem stoi spedycja, która kontroluje i planuje każdy krok. Oznacza to, że oprócz kierowców w branży TSL zatrudnianych jest wielu pracowników, którzy każdego dnia zza biurka zajmują się organizacją przewozu i administracją; pracowników, którzy do pełnienia swoich obowiązków potrzebują prądu.
Nie tylko pracownicy biurowi są odpowiedzialni za pobór energii. Utrzymanie budynków przedsiębiorstwa, magazynów, warsztatów, czy hoteli dla pracowników pociąga za sobą ogromny pobór prądu, który generują znajdujące się tam urządzenia. Im większe jest przedsiębiorstwo świadczące usługi transportowe i spedycyjne, tym większe koszty za pobór energii ponosi. I choć dotychczasowe rachunki mogły wydawać się wysokie, to od 2022 roku będą jeszcze wyższe.
Usługi transportowe i spedycyjne wychodzą naprzeciw rosnącym cenom
Skąd wziął się tak duży skok ceny prądu? Jest to związane m.in. z wyższymi kosztami uprawnień do emisji dwutlenku węgla do atmosfery, a także coraz wyższymi cenami surowców i paliw służących do wytwarzania energii elektrycznej. Jednocześnie Unia Europejska wciąż naciska na państwa członkowskie, aby te ograniczyły spalanie węgla kamiennego lub brunatnego, a jak najwięcej energii pozyskiwali ze źródeł bezemisyjnych, którymi są np. farmy fotowoltaiczne.
Przedsiębiorstwa - w przeciwieństwie do gospodarstw domowych - nie mogą liczyć na ulgi wspomagające budżet przy rosnących cenach prądu, dlatego już od kilku lat przedsiębiorcy decydują się na inwestowanie w energię odnawialną. Coraz więcej firm buduje farmy fotowoltaiczne lub pokrywa panelami powierzchnię dachów. Są również duzi gracze z sektora spedycji i transportu, którzy porozumiewając się bezpośrednio z dostawcą energii, zlecają budowę instalacji, która pokryje zapotrzebowanie na energię elektryczną.
Spedycja - co można zyskać na fotowoltaice?
Czy możliwe jest, aby pokryć całe zapotrzebowanie dużej działalności gospodarczej, jedynie przy użyciu energii pochodzącej z paneli fotowoltaicznych? Należy przeanalizować kilka czynników.
Rodzaj paneli i ich sprawność. Obecnie dostępnych jest kilka rodzajów paneli fotowoltaicznych, które skonstruowane zostały z użyciem różnych technologii i materiałów. Najwyższą, ok. 17-20% sprawność oferują panele monokrystaliczne.
Zapotrzebowanie na energię elektryczną. Niestety nawet najlepsze panele mogą nie zaspokoić wysokiego zapotrzebowania na prąd - przed decyzją należy przeanalizować możliwości finansowe i „powierzchniowe”, czyli jaki obszar przedsiębiorstwa mogą pokryć panele, np. płaskie dachy lub grunt. Im więcej modułów, tym więcej wyprodukowanego prądu.
Pora roku i lokalizacja. Nie każda pora roku jest tak samo łaskawa dla produkcji energii elektrycznej. Na najlepsze osiągi można liczyć latem, kiedy to dzień jest długi, a kąt padania promieni słonecznych optymalny. Gorsze wyniki przyniesie zima. To, ile energii elektrycznej wyprodukują panele fotowoltaiczne, jest ściśle związane również z lokalizacją firmy - działalności znajdujące się na południu, mogą liczyć na lepsze warunki słoneczne, a co za tym idzie - lepszą produkcję.
Podsumowanie
Warto zauważyć, że całkowite pokrycie zapotrzebowania na prąd może być trudne przy użyciu energii pochodzącej jedynie z paneli fotowoltaicznych. Nie oznacza to jednak, że nie warto modernizować działalności i inwestować w odnawialne źródła energii. Panele fotowoltaiczne mogą znacząco obniżyć koszty prowadzenia działalności związanej ze spedycją lub transportem.
W Regesta S.A po głębokiej analizie wszystkich „zysków i strat” oraz w trosce o naszą planetę, w roku 2021 zdecydowaliśmy się na inwestycje związane z produkcją zielonej energii. Nasza spółka zależna, Solar-R, rozpoczęła budowę farm fotowoltaicznych zlokalizowanych w naszym regionie. Pierwsza, powstała w Lesicy, gm. Piekoszów, druga powstaje w Bogucicach, gm. Pińczów. Pierwsza farma, o mocy 2MW zlokalizowana jest na obszarze 3,5ha, druga o mocy 15,2MW zajmować będzie powierzchnię 25ha. I tak, właśnie na co dzień będziemy korzystać z odnawialnych źródeł energii w naszej pracy.
Im więcej pojazdów, tym trudniej sprawować kontrolę nad każdym z nich. Wraz z rozrastającą się flotą coraz łatwiej przeoczyć nieistotne na pierwszy rzut oka informacje. Pracodawca nie jest także w stanie kontrolować każdego ze swoich kierowców, którzy mogą przeoczać istotne informacje lub - co gorsza - zatajać je.
Twój przyjaciel - GPS
Wyposażenie pojazdu w system GPS, jest standardem, bez którego trudno byłoby sobie wyobrazić przemierzanie odległych zakamarków Polski czy Europy. Ten niepozorny, aczkolwiek przydatny sprzęt wydaje się niezbędny do wykonywania pracy. Dostępne systemy nawigacyjne dają więcej możliwości niż jedynie wskazywanie trasy. Istnieje wiele firm, które dostarczają bardziej rozbudowane urządzenia i usługi, dające szereg możliwości pozwalających kontrolować m.in. stan pojazdów, ich położenie i aktualne parametry.
GPS to narzędzie wspomagające nie tylko kierowcę, ale również zarządcę floty. Dostaje on bowiem informacje o aktualnym położeniu pojazdu, dzięki czemu wie, czy kierowca nie zboczył z wytyczonej trasy. Może sprawdzić także zużycie paliwa i stylu jazdy pracownika. Widząc trasę, jaką pokonuje pracownik, zarządca może sprawdzać jej przepustowość i w razie konieczności zmodyfikować ją, aby usprawnić transport.
Czasami zdarzają się sytuacje nieprzewidziane. W pracy może pojawić się nieodpowiedzialny lub nieuczciwy pracownik. W takich sytuacjach, dzięki kontroli spalania i poziomu paliwa w zbiorniku, zarządca może sprawdzić, czy paliwo nie jest kradzione. Inną, równie nieprzyjemną sytuacją jest kradzież auta. Łatwo zlokalizować skradziony pojazd, a także - w przypadku niektórych systemów - zablokować rozrusznik.
Bezpieczeństwo przede wszystkim
Pracodawca powinien zagwarantować każdemu pracownikowi higieniczne, komfortowe, a przede wszystkim bezpieczne warunki pracy. Każda pojawiająca się w trasie usterka pojazdu, może stanowić potencjalne zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia kierowcy. Zaawansowane systemy GPS dostarczają informacji o nieprawidłowej pracy samochodu w czasie rzeczywistym, wprost do centrali. Niezależnie czy jest to rozładowany akumulator, czy niski poziom oleju - osoba zarządzająca flotą otrzyma informację o wszelkich odchyleniach od normy i usterkach, dzięki czemu będzie mogła w porę poinformować kierowcę, skierować go na postój lub do najbliższego warsztatu.
Jak wiadomo, lepiej zapobiegać niż naprawiać, jednak sprawowanie nadzoru nad dużą flotą, może powodować trudności w prewencyjnym zabezpieczeniu każdego z pojazdów. Z racji, że nie wszystkie samochody znajdują się w trasie w tym samym czasie, a terminy ważności ich ubezpieczenia czy przeglądu różnią się, łatwo przeoczyć upływającą ważność dokumentów. Z pomocą przychodzi zintegrowany system, który automatycznie wyśle przypomnienie o konieczności uaktualnienia badań technicznych lub opłaceniu składek, co pozwoli nie tylko uniknąć kar, ale także zapewni pracownikom bezpieczeństwo.
Optymalizacja, kontrola i efektywne zarządzanie flotą
Kontrola pojazdów może być źródłem wielu cennych informacji, jednak samo ich posiadanie to niewiele - warto je jeszcze wykorzystać! W jaki sposób?
Informacje na temat spalania, stylu jazdy kierowcy i przemierzanej trasy, pozwalają na optymalizację kosztów zakupu paliwa i czasu przejazdu. Jeśli kierowca nie stosuje się do zasad ekonomicznej jazdy przyjętych w przedsiębiorstwie, warto zwrócić mu na to uwagę. Nieoszczędny styl jazdy powoduje zwiększenie spalania, a co za tym idzie - kosztów zakupu paliwa. Jeśli winny jest nie kierowca, a trasa przejazdu, dyspozytor może opracować nową, bardziej wydajną drogę, np. pomijającą tereny zabudowane. GPS pozwala również kontrolować, czy kierowca nie zboczył z zaplanowanej trasy, a w razie konieczności daje możliwość szybkiego kontaktu i upomnienia pracownika.
Kontrola nad flotą pozwala na zbieranie i analizowanie wyników. Dużo łatwiej zauważyć, czy pojazdy są eksploatowane w sposób optymalny - jak dużo jeżdżą i dokąd, jakie są finansowe efekty przemierzanych tras, a co najważniejsze - czy auta nie robą pustych przebiegów. Czas, kiedy pojazdy jeżdżą bez załadunku, generuje koszty, natomiast nie przynosi zysków, dlatego powinien być zminimalizowany. Przy braku odpowiedniego systemu wspierającego pracę spedytora, dostrzeżenie nieoptymalnego wykorzystywania floty może być trudne.
Podsumowanie
Optymalne zarządzanie flotą pozwala uniknąć kar za brak aktualnego przeglądu technicznego pojazdu, a także zapewnia kierowcom bezpieczeństwo oraz pomaga regulować ich czas pracy i odpoczynku. Oprócz tego kontrola floty z użyciem systemu GPS ma jeszcze jedną, niezwykle ważną zaletę, a mianowicie zmniejszenie kosztów. Utrzymanie pojazdów w firmie transportowej to ogromny koszt, a im większa firma, tym większy rachunek generowany jest na koniec miesiąca.
Oszczędna jazda samochodem ciężarowym i osobowym - czyli jaka?
Każda branża ponosi pewne koszty bezpośrednio związane ze swoją działalnością. W przypadku usług transportowych i spedycyjnych niezaprzeczalnym obciążeniem finansowym jest samo poruszanie się pojazdów, czyli zakup paliwa. I choć nowe samochody coraz częściej charakteryzują się niższym - w porównaniu do starszych modeli - spalaniem, to długodystansowe trasy wciąż potrafią generować ogromne koszty.
Usługi transportowe i spedycyjne a oszczędności
Coraz wyższe ceny paliw odbijają się czkawką w branży logistycznej. Wzrost cen benzyny, oleju napędowego i LPG przekłada się na zwiększenie kosztów eksploatacyjnych pojazdów. Nie ma się co dziwić, że przedsiębiorcy i kierowcy szukają sposobów na oszczędności.
Odpowiedzią na finansowe bolączki może stać się eco-driving, czyli technika opierająca się na możliwie jak najbardziej ekonomicznym stylu jazdy. I choć eco-driving z pozoru dotyczy jedynie transportu, w praktyce zależny jest w dużej mierze od odpowiednio zaplanowanej spedycji. Co więcej, pozwala zaoszczędzić nie tylko na zakupie paliwa, ale również na komponentach, które przy ekonomicznej jeździe wolniej się zużywają. Mowa tutaj o elementach takich jak sprzęgło, skrzynia biegów i zawieszenie. Inne pozytywne aspekty eco-drivingu to m.in. zwiększenie bezpieczeństwa, redukcja emisji szkodliwych spalin, a także zmniejszenie kosztów napraw i przeglądów.
Jak jeździć ekonomicznie - spedycja to podstawa
Aby zmniejszyć zużycie paliwa, modyfikację musi przejść spedycja całego procesu. Planowanie trasy przejazdu transportu jest niezwykle ważne w kontekście redukcji spalania. Należy do minimum ograniczyć przejazdy przez miasta i wsie, a także często korkujące się trasy. Podczas ruszania i hamowania silnik pobiera najwięcej paliwa, dzieje się to np. podczas ruszania na światłach, dlatego - o ile to możliwe - należy wybierać drogi szybkiego ruchu i autostrady, ponieważ w tych miejscach łatwiej jest utrzymać stałą prędkość.
Warto również dowiedzieć się, jaka jest optymalna prędkość obrotowa i w miarę możliwości jej nie przekraczać, ponieważ spowoduje to zwiększony pobór paliwa. Innym - ściśle powiązanym z wyborem trasy - sposobem na oszczędzanie, jest korzystanie z tempomatu. Choć dziś niemal wszystkie samochody ciężarowe wyposażone są w tempomat, niestety nie jest on normą w samochodach osobowych. Tempomat pozwala na zachowanie stałej prędkości, co przekłada się na utrzymanie stałego poziomu spalania. Warto pamiętać, że klasyczna wersja urządzenia może nie zdać egzaminu, jeśli kierowca porusza się po nierównym terenie. Wtedy przydatny będzie aktywny tempomat, który korzystając z GPS, dostosuje sposób jazdy do warunków.
Zanim samochód dostawczy lub ciężarowy rozpocznie transport, warto upewnić się, czy towary są odpowiednio załadowane. Ładunek powinien być rozmieszczony równomiernie na wszystkich osiach - zapobiega to zwiększaniu się oporu toczeniu, a co za tym idzie, zwiększonemu spalaniu. Przewóz powinien zostać również odpowiednio zabezpieczony, aby nie przesuwać się podczas transportu.
Transport - małe-wielkie zmiany
Połączenie usług transportowych i spedycyjnych i eco-drivingu nie musi być trudne, należy jednak pamiętać o kilku aspektach wpływających na zużycie paliwa. Nieekonomiczna technika prowadzenia pojazdu może okazać się szczególnie dotkliwa w przypadku spedycji międzynarodowej, kiedy to kierowca pokonuje bardzo długi dystans i zużywa duże ilości paliwa.
Eco-driving to kompletne podejście do eksploatacji pojazdów, dlatego pierwsze zmiany można poczynić już podczas odpalania silnika. Należy ruszyć od razu po przekręceniu kluczyka w stacyjce. Długie „rozgrzewanie” auta to nie tylko bezsensowne zużywanie paliwa, ale także komponentów.
Kolejny sposób, choć może brzmieć trywialnie, wcale taki nie jest. Należy zmieniać biegi! Pierwszy służy jedynie do ruszania, dlatego po wprawieniu pojazdu w ruch, należy wrzucić „dwójkę”. Dynamiczny sposób prowadzenia czy to ciężarówki, czy samochodu osobowego łączy się z obserwacją otoczenia. Jeśli kierowca zbliża się do świateł i podejrzewa, że będzie musiał się zatrzymać lub zwolnić, należy wykorzystać tzw. hamowanie silnikiem, czyli redukcję i „dotaczanie” się z włączonym biegiem na obrotach wyższych niż jałowe. Hamowanie silnikiem sprawia, że dopływ paliwa zostaje odcięty, a pojazd napędzany jest jedynie kołami. Czas zapomnieć o hamowaniu „na luzie”, ponieważ powoduje zwiększone pobieranie paliwa.
Podsumowanie
Wszyscy kierowcy ciężarówek, którzy podczas swojej trasy wdrożą zasady ekonomicznej jazdy, nie tylko zaoszczędzą na paliwie, ale w mniejszym stopniu będą eksploatować podzespoły. Tym sposobem jazdy w powierzonym im aucie przedłużają żywotność, skrzyni biegów, zawieszenia czy sprzęgła.
W efekcie ekonomiczna jazda ciężarówką to niższe koszty przeglądów i napraw.
Kolejna zasada jest taka, by pamiętać o nierozgrzewaniu pojazdu ciężarowego przed jazdą, a do ogrzania kabiny używać systemu ogrzewania postojowego.
W naszej organizacji system Eco-driving to podjeście bardzo dobrze znane wszystkim kierowcą. Co więcej, przed pierwszą transą każdy dostaje od nas solidną dwakę wiedzy w tym temacie. Bo jak już wszyscy dobrze wiedzą
Regesta to #zawszewłaściwykierunek i dosłownie i w przenośni.