Nawa ustawa 2026 a koszty transportu. Co oznaczają niższe ceny paliw dla firm?

Niższe ceny paliw widoczne na stacjach od początku października 2026 roku wywołały duże zainteresowanie zarówno wśród kierowców, jak i przedsiębiorstw transportowych. Diesel, który jeszcze pod koniec września kosztował średnio ponad 9 zł za litr, w krótkim czasie znacząco potaniał. W praktyce jednak spadek ceny na pylonie nie oznacza automatycznie proporcjonalnego spadku kosztów transportu działalności firm z sektora branży TSL.

Zmiany są efektem nowych regulacji podatkowych oraz czasowego programu wsparcia rynku paliw. Warto więc przeanalizować, co dokładnie zmieniła nowa ustawa paliwowa i jakie konsekwencje niesie dla transportu drogowego.

Co zmienia nowa ustawa paliwowa?

Jesienią 2026 roku weszły w życie przepisy dotyczące opodatkowania nadzwyczajnych zysków osiąganych przez część sektora paliwowego. Regulacje obejmują przedsiębiorstwa zajmujące się produkcją paliw oraz podmioty prowadzące obrót paliwami z zagranicą.

Nowe rozwiązania mają dwa cele:

W efekcie wprowadzono pakiet działań mających bezpośredni wpływ na ceny paliw 2026.

Dlaczego ceny paliw spadły?

Obniżki nie wynikają wyłącznie ze zmian rynkowych. Są efektem jednoczesnego zastosowania kilku instrumentów fiskalnych i regulacyjnych.

1. Obniżka VAT na paliwa

Stawka VAT na benzynę i olej napędowy została czasowo obniżona z 23% do 8%.

2. Obniżenie akcyzy

Równolegle zmniejszono wysokość akcyzy:

W przeciwieństwie do VAT akcyza wpływa bezpośrednio na cenę paliwa niezależnie od sposobu rozliczeń podatkowych przedsiębiorstwa.

3. Ceny maksymalne paliw

Dodatkowym elementem programu jest mechanizm cen maksymalnych paliw.

Oznacza to, że stacje paliw nie mogą przekroczyć określonych limitów cenowych ustalanych przez administrację publiczną.

Ile kosztuje paliwo po zmianach?

Po uruchomieniu programu obowiązują następujące maksymalne ceny detaliczne:

Największą uwagę rynku przyciąga diesel, czyli olej napędowy. Jeszcze pod koniec września jego średnia cena przekraczała 9 zł za litr.

Dla przedsiębiorstw posiadających rozbudowaną flotę transportową różnica może oznaczać oszczędności liczone w dziesiątkach lub setkach tysięcy złotych miesięcznie.

Czy firmy transportowe odczuwają pełny efekt obniżek?

Nie do końca.

W przypadku użytkowników prywatnych niższa cena brutto oznacza prostą oszczędność przy każdym tankowaniu. Sytuacja firm transportowych jest bardziej złożona ze względu na możliwość odliczania podatku VAT.

Dlatego przedsiębiorcy nie powinni oceniać opłacalności transportu drogowego wyłącznie na podstawie ceny widocznej na stacji.

Co rzeczywiście wpływa na koszty transportu?

Koszty transportu to wynik działania wielu powiązanych elementów.

Paliwo pozostaje jednym z najważniejszych składników kosztowych, jednak równie istotne są:

W efekcie nawet znacząca obniżka cen diesla nie powoduje proporcjonalnego spadku całkowitego kosztu przewozu.

Przykładowo paliwo może stanowić od około 25% do nawet 40% kosztów transportu. Oznacza to, że spadek cen paliw poprawia rentowność operacji, ale nie eliminuje presji kosztowej występującej w branży TSL.

Dlaczego branża TSL nadal ostrożnie ocenia zmiany?

Dla wielu przewoźników największym wyzwaniem nie jest wyłącznie poziom cen paliw, lecz ich trudna do przewidzenia zmienność.

Koszty działalności pozostają silnie uzależnione od:

W praktyce oznacza to konieczność ciągłego monitorowania rentowności tras oraz aktualizacji kalkulacji kosztów transportu.

Jakie nowe ceny paliw wpływają na planowanie transportu?

Niższe ceny mogą poprawić bieżącą płynność finansową przedsiębiorstw oraz ograniczyć część kosztów operacyjnych. Szczególnie odczują to firmy transportowe realizujące dużą liczbę przewozów krajowych i międzynarodowych własną flotą.

Jednocześnie obecne rozwiązania mają charakter czasowy. Oznacza to, że długoterminowe planowanie transportu drogowego nadal powinno opierać się na analizie całkowitego kosztu przewozu, a nie wyłącznie na aktualnej cenie paliwa.

Podsumowanie 

Nowa ustawa paliwowa oraz powiązany z nią program obniżek doprowadziły do wyraźnego spadku cen paliw na polskich stacjach. Największe znaczenie miały obniżka VAT na paliwa, obniżenie akcyzy oraz wprowadzenie cen maksymalnych paliw.

Dla kierowców indywidualnych oznacza to natychmiastowo niższe wydatki na tankowanie. W przypadku firm transportowych korzyści są realne, ale bardziej ograniczone niż sugerowałaby sama cena na pylonie. O końcowym koszcie transportu nadal decyduje cały system zależności obejmujący podatki, opłaty drogowe, koszty pracy, utrzymanie floty oraz sytuację rynkową.

Dlatego niższe ceny paliw należy traktować jako istotną ulgę dla branży TSL, ale nie jako rozwiązanie wszystkich problemów związanych z kosztami transportu.

Transport drogowy opiera się na produktywności, a nie na liczbie pojazdów?

Na europejskich drogach codziennie poruszają się miliony pojazdów ciężarowych. Nie wszystkie jednak mają taki sam wpływ na funkcjonowanie rynku transportowego. Z punktu widzenia ekonomii przewozów kluczowe znaczenie ma nie liczba samochodów, lecz ilość pracy, jaką są w stanie wykonać.

Dane Eurostatu pokazują, że w 2024 roku pojazdy o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 30 ton odpowiadały za ponad 83% całej pracy przewozowej realizowanej w Unii Europejskiej. W Polsce udział ten był jeszcze wyższy i przekroczył 92%.

W praktyce oznacza to, że współczesny transport drogowy opiera się przede wszystkim na efektywnym wykorzystaniu ciężkich zestawów transportowych. To właśnie one realizują większość przewozów odpowiadających za funkcjonowanie przemysłu, handlu oraz europejskich łańcuchów dostaw.

Czym jest tonokilometer i dlaczego ma większe znaczenie niż liczba ciężarówek?

Aby właściwie interpretować dane dotyczące transportu, warto zrozumieć pojęcie tonokilometra.

Tonokilometr oznacza przewiezienie jednej tony ładunku na odległość jednego kilometra. Jest to podstawowa jednostka wykorzystywana do pomiaru pracy przewozowej.

Dzięki temu wskaźnikowi można ocenić rzeczywistą skalę wykorzystania transportu. Sama liczba pojazdów nie pokazuje bowiem, ile ładunków zostało przewiezionych ani jaką odległość pokonały.

Przykładowo:

W efekcie pojazd o większej ładowności może wykonać znacznie więcej pracy podczas jednego przejazdu. To właśnie dlatego ciężki transport ma tak duże znaczenie dla całej gospodarki.

Dlaczego pojazdy powyżej 30 ton dominują w transporcie drogowym?

Przewaga ciężkich zestawów wynika przede wszystkim z ekonomii skali.

Koszty związane z realizacją przewozu nie rosną proporcjonalnie do masy przewożonego ładunku. Kierowca, kabina, opłaty drogowe czy wiele kosztów administracyjnych pozostają podobne niezależnie od tego, czy pojazd przewozi kilka ton, czy jest wykorzystany niemal do pełnej ładowności.

Dzięki temu przewoźnik może rozłożyć koszty operacyjne na większą ilość transportowanego towaru.

W praktyce oznacza to:

Im wyższy stopień wykorzystania zestawu transportowego, tym większa przewaga ekonomiczna względem mniejszych pojazdów realizujących tę samą pracę przewozową.

Dlaczego Polska należy do liderów ciężkiego transportu w Europie?

Polska od lat pozostaje jednym z najważniejszych uczestników europejskiego rynku transportowego.

Według najnowszych danych Eurostatu przewoźnicy zarejestrowani w Polsce wykonali ponad 380 miliardów tonokilometrów pracy przewozowej, co stanowiło około jedną piątą całego rynku drogowego transportu towarowego Unii Europejskiej.

Tak wysoki wynik jest efektem kilku czynników:

Położenia geograficznego

Polska znajduje się na przecięciu najważniejszych europejskich korytarzy transportowych. Duża część przepływu towarów pomiędzy Europą Zachodnią, Środkową i Wschodnią przebiega właśnie przez krajowych przewoźników.

Specjalizacji w przewozach międzynarodowych

Polskie firmy od wielu lat budują przewagę konkurencyjną w obsłudze transportu międzynarodowego. Dotyczy to zarówno przewozów całopojazdowych, jak i specjalistycznych ładunków przemysłowych.

Rozwoju nowoczesnej floty

Przewoźnicy regularnie inwestują w nowe ciągniki siodłowe oraz naczepy zwiększające efektywność przewozów. Dzięki temu możliwe jest wykonywanie większej liczby zleceń przy zachowaniu wysokich standardów operacyjnych.

Czy większa ciężarówka zawsze oznacza niższe koszty transportu?

Nie zawsze.

Sama masa pojazdu nie gwarantuje rentowności przewozu. Kluczowe znaczenie ma poziom wykorzystania dostępnej przestrzeni ładunkowej oraz planowanie transportu.

Jeżeli ciężarówka pokonuje znaczną część trasy bez ładunku lub realizuje przewozy przy niewielkim stopniu załadunku, przewaga wynikająca z większej ładowności szybko maleje.

Dlatego przewoźnicy coraz większą uwagę poświęcają:

W praktyce oznacza to, że najważniejszym wskaźnikiem nie jest liczba pojazdów we flocie, lecz zdolność do skutecznego wykorzystania ich potencjału.

Jaki wpływ na środowisko mają ciężkie zestawy transportowe?

Choć duże pojazdy często kojarzą się z wysokim zużyciem paliwa, w rzeczywistości dobrze zorganizowany transport może przynosić również korzyści środowiskowe.

Jeżeli tę samą ilość towaru można przewieźć mniejszą liczbą kursów, ograniczeniu ulegają:

Dlatego coraz więcej firm transportowych koncentruje się nie tylko na modernizacji floty, ale również na poprawie efektywności procesów operacyjnych.

W praktyce oznacza to lepsze planowanie tras, ograniczanie pustych kilometrów oraz wdrażanie rozwiązań zwiększających ładowność zestawów transportowych.

Jak unijne regulacje zmieniają sektor ciężkiego transportu?

Największe znaczenie dla transportu ciężkiego będą miały w najbliższych latach cele związane z redukcją emisji CO₂.

Nowe regulacje przewidują stopniowe obniżanie emisji generowanych przez nowo produkowane pojazdy ciężarowe. Jednocześnie rosną wymagania dotyczące efektywności energetycznej oraz wpływu transportu na środowisko.

Dla przedsiębiorstw oznacza to konieczność podejmowania decyzji inwestycyjnych uwzględniających:

Niezależnie jednak od rodzaju napędu podstawowe pytanie pozostaje takie samo: jaki jest koszt realizacji jednego tonokilometra przy zachowaniu oczekiwanego poziomu jakości i niezawodności usługi.

Produktywność będzie najważniejszą przewagą transportu przyszłości

Fakt, że ponad 80% europejskiej pracy przewozowej realizują pojazdy o masie przekraczającej 30 ton, pokazuje kierunek rozwoju całej branży.

Przyszłość transportu nie zależy wyłącznie od wielkości floty ani od parametrów technicznych pojazdów. Coraz większe znaczenie ma sposób organizacji przewozów, wykorzystanie dostępnej ładowności oraz zdolność do ograniczania nieefektywnych przejazdów.

W praktyce oznacza to, że realną przewagę konkurencyjną budują dziś firmy, które potrafią połączyć efektywność operacyjną z odpowiedzialnym podejściem do kosztów i środowiska. To właśnie produktywność, mierzona liczbą wykonanych tonokilometrów przy optymalnym wykorzystaniu zasobów, staje się podstawowym wskaźnikiem nowoczesnego transportu drogowego.

Podsumowanie

Największe ciężarówki odpowiadają za ponad 83% pracy przewozowej w Unii Europejskiej, ponieważ umożliwiają realizację dużych wolumenów transportu przy relatywnie niższych kosztach jednostkowych. Jednak o przewadze nie decyduje sama masa pojazdu. Kluczowe znaczenie ma stopień wykorzystania ładowności, eliminacja pustych przebiegów oraz efektywne planowanie przewozów.Wraz z rosnącymi wymaganiami środowiskowymi i ekonomicznymi produktywność staje się najważniejszym czynnikiem kształtującym konkurencyjność transportu  drogowego. 

Czego polska branża TSL może nauczyć od Litwy ? Jak niewielki kraj zbudował silną pozycję w europejskim transporcie 

W branży transportowej często zakłada się, że o pozycji rynkowej decyduje przede wszystkim wielkość kraju i potencjał rynku wewnętrznego. Przykład Litwy pokazuje jednak, że liderzy transportu drogowego w Europie mogą rozwijać się także w niewielkich gospodarkach, jeśli konsekwentnie budują kompetencje międzynarodowe, inwestują w technologię i profesjonalizują zarządzanie. Analiza litewskiego rynku pozwala lepiej zrozumieć, jakie czynniki będą decydowały o konkurencyjności firm działających w branży TSL w najbliższych latach.

Dlaczego Litwa stała się jednym z liderów europejskiego transportu drogowego ?

Jeszcze dwie dekady temu Litwa była postrzegana głównie jako kraj tranzytowy pomiędzy Europą Zachodnią a rynkami wschodnimi. Z czasem przewoźnicy wykorzystali jednak swoje położenie do budowy kompetencji w organizacji przewozów międzynarodowych.

Efektem było stopniowe przejście od obsługi lokalnego rynku do świadczenia usług transportowych na skalę europejską. Litewskie firmy skoncentrowały się na przewozach realizowanych w Niemczech, Francji, krajach Beneluksu czy Skandynawii, dzięki czemu działalność zagraniczna stała się podstawą ich modelu biznesowego.

W praktyce oznacza to, że transport został potraktowany jako produkt eksportowy, a nie jedynie wsparcie dla krajowej gospodarki.

Jak eksport usług transportowych wpłynął na rozwój litewskiej branży TSL ?

Jednym z filarów sukcesu było zbudowanie modelu opartego na przychodach generowanych poza granicami kraju. Niewielki rynek wewnętrzny wymuszał poszukiwanie nowych możliwości wzrostu w całej Unii Europejskiej.

Dzięki temu przewoźnicy rozwijali flotę, struktury operacyjne i sieć klientów niezależnie od lokalnego popytu. Wraz ze wzrostem skali pojawiły się również większe inwestycje w infrastrukturę, zaplecze techniczne oraz rozwój kompetencji organizacyjnych.

Dobrym przykładem jest Girteka, która rozwinęła działalność do poziomu kilku tysięcy pojazdów i obsługuje setki tysięcy przewozów rocznie. Jej rozwój pokazuje, że duża firma transportowa nie musi powstać na dużym rynku krajowym, jeśli posiada skuteczny model ekspansji międzynarodowej.

Jakie znaczenie mają kompetencje w transporcie międzynarodowym ? 

Położenie geograficzne samo w sobie nie stanowi przewagi konkurencyjnej. Znacznie większe znaczenie ma zdolność przedsiębiorstwa do wykorzystania lokalizacji w praktyce operacyjnej.

Litewskie firmy przez lata rozwijały doświadczenie w zakresie:

W efekcie powstały kompetencje, które trudno skopiować w krótkim czasie. To właśnie one umożliwiły szybkie dostosowanie się do zmian zachodzących na europejskim rynku transportowym i ograniczyły zależność od pojedynczych kierunków przewozowych.

Czy technologia stała się kluczowym źródłem przewagi konkurencyjnej przewoźników ? 

Współczesny transport drogowy coraz mocniej opiera się na danych operacyjnych. Sam rozwój floty nie wystarcza już do budowania rentowności, ponieważ o wynikach finansowych decyduje również jakość zarządzania procesami.

Coraz większą rolę odgrywają systemy TMS, telematyka oraz narzędzia analityczne pozwalające monitorować efektywność działalności. Dzięki nim możliwe jest bieżące analizowanie kosztów, wykorzystania pojazdów, zużycia paliwa czy udziału pustych przebiegów.

Największe korzyści pojawiają się przy dużej skali działalności. Nawet niewielka poprawa produktywności floty może przełożyć się na znaczące oszczędności i wzrost marży. W praktyce oznacza to, że transport coraz częściej staje się biznesem opartym na danych, a nie wyłącznie na liczbie posiadanych pojazdów.

Dlaczego wzrost floty wymaga profesjonalizacji zarządzania ? 

Rozbudowa parku pojazdów jest stosunkowo prosta w porównaniu z budową organizacji zdolnej do obsługi większej skali działalności.

Wraz ze wzrostem przedsiębiorstwa rośnie znaczenie takich obszarów jak controlling, analiza danych, HR, sprzedaż, planowanie operacyjne czy zarządzanie procesami. To właśnie te elementy decydują o tym, czy rozwój będzie przekładał się na wzrost rentowności.

Nie chodzi wyłącznie o zakup kolejnych ciężarówek. Równie istotne jest stworzenie struktur odpowiedzialnych za podejmowanie decyzji, monitorowanie wyników i utrzymanie jakości operacyjnej. W efekcie zarządzanie firmą transportową staje się jednym z kluczowych czynników skalowania biznesu.

Czy kierowcy stali się najcenniejszym zasobem w transporcie drogowym ? 

Niedobór kierowców pozostaje jednym z największych wyzwań europejskiej branży TSL. Rosnąca liczba wakatów sprawia, że przewaga konkurencyjna coraz częściej zależy od skutecznej rekrutacji i utrzymania pracowników.

Znaczenie mają już nie tylko wynagrodzenia. Coraz większą rolę odgrywają organizacja pracy, regularne powroty do domu, jakość zaplecza socjalnego oraz stabilność zatrudnienia.

W praktyce oznacza to, że kierowcy zawodowi stają się strategicznym zasobem przedsiębiorstwa. Firmy, które potrafią skutecznie budować długoterminowe relacje z pracownikami, zyskują większą stabilność operacyjną i łatwiej realizują cele rozwojowe.

Podsumowanie 

Czego polska branża TSL może nauczyć się od Litwy? Przede wszystkim tego, że rozwój sektora transportowego nie zależy wyłącznie od wielkości rynku czy liczby pojazdów. O przewadze coraz częściej decydują transport międzynarodowy, systemy TMS, kompetencje organizacyjne, umiejętność zarządzania danymi oraz zdolność szybkiego reagowania na zmiany rynkowe.

Litewski model pokazuje również, że odporność biznesowa wynika z dywersyfikacji kierunków działalności, inwestycji w technologię i profesjonalizacji zarządzania. W perspektywie najbliższych lat to właśnie te obszary będą w coraz większym stopniu decydowały o pozycji przewoźników na europejskim rynku.

FAQ

P: Dlaczego Litwa osiągnęła tak silną pozycję w europejskim transporcie drogowym ? 

O: Litewskie firmy transportowe od wielu lat rozwijają działalność poza rynkiem krajowym, koncentrując się na przewozach międzynarodowych. Dzięki temu zdobyły doświadczenie operacyjne, rozbudowały sieci klientów i stworzyły modele biznesowe oparte na eksporcie usług transportowych.

P: Jaką rolę odgrywają systemy TMS w rozwoju firm transportowych ? 

O: Systemy TMS pozwalają analizować rentowność tras, kontrolować koszty, ograniczać puste przebiegi i efektywniej wykorzystywać flotę. W dużych przedsiębiorstwach wpływają bezpośrednio na produktywność operacyjną oraz wynik finansowy.

P: Dlaczego niedobór kierowców jest jednym największcyh wyzwań baraży TSL ? 

O: Deficyt kierowców ogranicza możliwości rozwoju przewoźników nawet wtedy, gdy dysponują oni odpowiednią liczbą pojazdów. Dlatego coraz większe znaczenie mają działania związane z rekrutacją, retencją pracowników i poprawą warunków pracy.

Floty rosną ale i logika biznesowa się zmienia - implikacje dla TSL

Polski rynek flotowy rośnie, ale dane pokazują, że nie mamy do czynienia z klasycznym wzrostem wolumenów, tylko z głęboką transformacją modelu operacyjnego. 31% firm planuje zwiększyć flotę w ciągu 3 lat (37% w segmencie pojazdów dostawczych) - wynika z Barometru Flot i Mobilności 2026 Arval Mobility Observatory. Jednocześnie decyzje flotowe coraz rzadziej są oparte na prostym zwiększaniu liczby pojazdów - coraz częściej dotyczą optymalizacji kosztów całkowitych i efektywności operacyjnej.

TCO zamiast CAPEX - zmiana punktu ciężkości

Struktura finansowania flot wskazuje wyraźną zmianę myślenia. Wciąż dominują zakup (37%) i leasing (36%), ale

wynajem długoterminowy (23%) oraz plany jego dalszego rozwoju (37% firm) pokazują przesunięcie w stronę modeli „asset light” i przewidywalnych kosztów.

Ten kierunek nie jest przypadkowy. W skali europejskiej analiza EY i Eurelectric pokazuje, że elektryfikacja flot może przynieść do 246 mld euro oszczędności operacyjnych do 2030 r., a pojazdy elektryczne oferują już dziś 20-50% niższe koszty operacyjne na kilometr. Co istotne, w wielu segmentach transportu koszty operacyjne odpowiadają za większość TCO (np. do 75% w ciężkim transporcie), co przesuwa punkt decyzyjny z ceny zakupu na koszt użytkowania.

Dla branży TSL oznacza to, że przewaga konkurencyjna nie wynika już z posiadania floty, lecz z umiejętności zarządzania kosztem jednostkowym transportu.

Elektryfikacja: silny case ekonomiczny, słaba infrastruktura

Kierunek transformacji jest jasny: udział firm wykorzystujących BEV w Polsce ma wzrosnąć z

 w ciągu 3 lat. Mimo to Polska nadal pozostaje poniżej średniej europejskiej pod względem wdrożenia napędów alternatywnych (42% vs 46% w UE).

Mapa MOP ze stacjami EV

To jednak nie wynika z braku strategii biznesowej. W Europie 68% firm wskazuje dostępność infrastruktury ładowania jako główną barierę wdrożeń. Dane infrastrukturalne potwierdzają skalę wyzwania:

W efekcie firmy dostosowują strategie do realiów operacyjnych. Rozwijają własne punkty ładowania (większość firm je ma lub planuje) i koncentrują elektryfikację tam, gdzie daje natychmiastowy zwrot - głównie w logistyce miejskiej i operacjach bazowych.

Dane flotowe - największy niewykorzystany potencjał

Jednym z najbardziej istotnych (i niedoszacowanych) trendów jest rola danych. Obecnie 36% firm korzysta z rozwiązań telematycznych, ale tylko 13% realnie wykorzystuje dane w zarządzaniu flotą. W perspektywie 3 lat odsetek aktywnego wykorzystania danych może wzrosnąć nawet do 57%.

Telematyka pozwala obniżyć koszty paliwa o 14-25% oraz redukuje koszty wypadków o ok. 22% i skraca czas zwrotu inwestycji nawet do mniej niż roku.

Jednocześnie większość organizacji nie wykorzystuje pełnego potencjału danych - nawet 85% zbieranych informacji nie trafia do procesów decyzyjnych. To oznacza, że przewaga konkurencyjna nie wynika już z samego wdrożenia technologii, lecz z umiejętności operacyjnego wykorzystania danych.

Presja kosztowa zmienia strukturę flot

Rosnące koszty inwestycyjne i niepewność rynkowa powodują również przesunięcia w strukturze floty. Polska nadal rzadziej niż Europa korzysta z pojazdów używanych (24% vs ok. 40% w Europie), ale aż 49% firm planuje ich wdrożenie.

Równolegle rośnie znaczenie rozwiązań typu re-leasing oraz wydłużania cyklu życia pojazdów. To efekt presji na TCO oraz ostrożności wobec wartości rezydualnych - szczególnie w kontekście elektromobilności.

Zmianie ulega również podejście do mobilności pracowników. Już 64% firm w Polsce korzysta z alternatywnych form mobilności, takich jak carsharing czy budżety mobilnościowe, co oznacza odejście od modelu „samochodu przypisanego do pracownika”.

Co to oznacza dla branży TSL?

Dane z Barometru Flot i Mobilności 2026 jednoznacznie pokazują, że rynek nie tyle rośnie, co przechodzi do nowego modelu funkcjonowania. Flota przestaje być zasobem - staje się systemem zarządzania mobilnością opartym na trzech filarach:

To przesunięcie redefiniuje konkurencję w sektorze TSL. W perspektywie najbliższych 2-3 lat przewagę zbudują nie firmy posiadające największe floty, lecz te, które najlepiej zarządzają kosztami jednostkowymi, wykorzystaniem danych oraz integracją energetyczną operacji.

W ostatnich tygodniach pojawia się coraz więcej danych, które - patrząc całościowo - pokazują coś więcej niż chwilowe odbicie rynku. Polski sektor magazynowy wchodzi w fazę ożywienia, która bezpośrednio przekłada się na sposób funkcjonowania branży TSL. Nie chodzi już tylko o wzrost wolumenów. Chodzi o zmianę logiki działania całego łańcucha dostaw.

Struktura ożywienia rynku jest zupełnie inna niż wcześniej

Podsumowanie

Rynek flotowy w Polsce dynamicznie się rozwija, ale kluczową zmianą nie jest już sama liczba pojazdów, lecz sposób zarządzania mobilnością i kosztami operacyjnymi. Coraz większe znaczenie zyskują modele oparte na TCO, wykorzystaniu danych oraz stopniowej elektryfikacji flot, co zmienia zasady budowania przewagi konkurencyjnej w branży TSL. Firmy, które potrafią efektywnie analizować dane, optymalizować koszty transportu i integrować rozwiązania energetyczne, będą lepiej przygotowane na rosnącą presję kosztową i wymagania rynku. W najbliższych latach sukces będą osiągać nie przedsiębiorstwa posiadające największe floty, lecz te, które najskuteczniej zarządzają ich efektywnością.

Płynność finansowa w transporcie zaczyna się od płatności

Właściciele firm transportowych często powtarzają, że samochód zarabia dopiero wtedy, gdy pieniądze za wykonany transport znajdą się na koncie.

To właśnie dlatego temat terminów płatności dla przewoźników od lat pozostaje jednym z najważniejszych wyzwań w branży TSL. Rosnące koszty paliwa, wynagrodzeń, leasingów czy serwisu floty sprawiają, że każda firma transportowa musi dziś jeszcze uważniej zarządzać przepływami finansowymi.

Coraz więcej przewoźników zwraca uwagę nie tylko na stawki frachtowe, ale również na to, kiedy nastąpi płatność za transport, czy możliwa jest wcześniejsza płatność za fakturę oraz jak poprawić płynność finansową firmy transportowej.

Dlaczego terminy płatności w transporcie mają tak duże znaczenie?

Transport jest branżą, w której koszty pojawiają się natychmiast, a przychody mają charakter odroczony. Przewoźnik ponosi wydatki związane z realizacją transportu praktycznie od pierwszego kilometra. Płatność za wykonaną usługę otrzymuje dopiero po upływie określonego terminu płatności.

To powoduje, że nawet rentowna firma może okresowo mierzyć się z wyzwaniami związanymi z cash flow. Im dłuższy czas oczekiwania na zapłatę, tym większa presja na własne środki obrotowe. Nie bez powodu problemy z terminami płatności w transporcie od lat znajdują się wśród najczęściej wskazywanych wyzwań przez firmy transportowe.

Jak skrócić termin płatności w firmie transportowej?

Nie zawsze przewoźnik ma wpływ na standardy obowiązujące na rynku. Może jednak świadomie wybierać partnerów biznesowych, którzy oferują bardziej przewidywalne warunki współpracy. Coraz większe znaczenie mają rozwiązania pozwalające ograniczyć czas oczekiwania na rozliczenie.

Odpowiadając na potrzeby rynku, Regesta wprowadza nowe terminy płatności dla przewoźników:

To rozwiązanie, które skraca drogę od wykonania transportu do otrzymania wynagrodzenia i pozwala lepiej planować bieżącą działalność. Dla wielu przewoźników oznacza to większą przewidywalność finansową oraz mniejsze ryzyko zatorów płatniczych.

Czym jest skonto dla przewoźników?

Są sytuacje, kiedy dostęp do gotówki jest potrzebny szybciej. Dlatego coraz większe zainteresowanie budzą rozwiązania umożliwiające wcześniejszą płatność za fakturę. Jednym z nich jest skonto dla przewoźników.

Mówiąc najprościej, skonto w transporcie pozwala otrzymać środki za wykonane zlecenie wcześniej niż przewiduje standardowy termin płatności. W Regesta nie jest to jednak obowiązek współpracy. Przewoźnik sam decyduje, czy chce z takiej możliwości skorzystać.

Jak działa Skonto Regesta?

Skonto Regesta zostało przygotowane z myślą o przewoźnikach, którzy chcą mieć większą kontrolę nad momentem otrzymania pieniędzy za wykonany transport.

Po pozytywnej weryfikacji kompletu dokumentów istnieje możliwość otrzymania płatności nawet do 3 dni roboczych. Najważniejsze warunki:

To ważna różnica w porównaniu do wielu klasycznych form finansowania dla przewoźników. Przewoźnik nie musi podejmować długoterminowych zobowiązań ani korzystać z rozwiązania w sposób ciągły. Decyzja pozostaje po jego stronie.

Skonto czy faktoring? Co wybrać?

Wielu właścicieli firm transportowych porównuje dziś dostępne metody finansowania i przyspieszania płatności.
Faktoring jest rozwiązaniem dobrze znanym na rynku, jednak często wiąże się z dodatkowymi formalnościami oraz koniecznością stałej współpracy.

Skonto działa znacznie prościej.

Przewoźnik korzysta z niego tylko wtedy, gdy uzna to za potrzebne. Nie musi obejmować nim wszystkich faktur ani podejmować długofalowych zobowiązań. To właśnie elastyczność sprawia, że wcześniejsza płatność za fakturę staje się coraz bardziej popularnym rozwiązaniem wśród małych i średnich firm transportowych.

Szybka płatność za transport to większa kontrola nad firmą

W praktyce szybki dostęp do środków oznacza coś więcej niż tylko wcześniejszy przelew. To także możliwość:

Dlatego rozwiązania finansowe dla transportu coraz częściej stają się elementem codziennego zarządzania przedsiębiorstwem. 

Współpraca oparta na stabilności

Nowe terminy płatności i Skonto Regesta są częścią szerszego modelu współpracy z przewoźnikami. Poza rozwiązaniami dotyczącymi rozliczeń przewoźnicy współpracujący z Regesta mogą korzystać m.in. z:

Takie podejście pozwala spojrzeć na współpracę szerzej niż wyłącznie przez pryzmat pojedynczego zlecenia.

Większa elastyczność, większa przewidywalność

Krótsze terminy płatności dla przewoźników oraz możliwość skorzystania ze Skonta Regesta to odpowiedź na wyzwania związane z utrzymaniem płynności finansowej.

Dzięki temu przewoźnik może mieć większy wpływ na to, kiedy otrzyma pieniądze za wykonany transport, a tym samym skuteczniej planować rozwój swojej działalności.


Najczęściej zadawane pytania

Jaki termin płatności jest standardem w transporcie?

W branży TSL terminy płatności są bardzo zróżnicowane i zależą od rodzaju współpracy, wielkości kontraktu oraz modelu rozliczeń. W praktyce wielu przewoźników spotyka się z terminami płatności wynoszącymi 45 dni, 60 dni lub nawet więcej. To właśnie dlatego kwestia płynności finansowej firmy transportowej pozostaje jednym z kluczowych wyzwań branży.

Jak szybko dostać pieniądze za transport?

Szybki dostęp do środków można uzyskać dzięki rozwiązaniom takim jak skonto dla przewoźników lub inne formy finansowania faktur transportowych. W przypadku Skonta Regesta przewoźnik może otrzymać płatność nawet do 3 dni roboczych od pozytywnej weryfikacji dokumentów, zamiast czekać na standardowy termin płatności.

Czym jest skonto dla przewoźnika?

Skonto dla przewoźników to rozwiązanie umożliwiające wcześniejszą wypłatę środków za wykonaną usługę transportową. Oznacza to, że przewoźnik może otrzymać pieniądze za transport przed upływem standardowego terminu płatności. Jest to sposób na poprawę płynności finansowej oraz ograniczenie ryzyka zatorów płatniczych.

Jak działa skonto w transporcie?

Skonto w transporcie polega na przyspieszeniu płatności za fakturę po dostarczeniu i pozytywnej weryfikacji wymaganych dokumentów. Przewoźnik sam decyduje, czy chce skorzystać z wcześniejszej płatności. Nie ma obowiązku korzystania ze skonta przy każdym zleceniu ani podpisywania dodatkowych zobowiązań długoterminowych.

Skonto czy faktoring - czym różnią się te rozwiązania?

Zarówno skonto, jak i faktoring pomagają szybciej odzyskać środki za wykonany transport, jednak działają na innych zasadach. 

Faktoring najczęściej wiąże się z podpisaniem umowy z instytucją finansową i obejmuje większą część wystawianych faktur.

Skonto jest rozwiązaniem bardziej elastycznym. Przewoźnik sam decyduje, kiedy chce otrzymać wcześniejszą płatność za fakturę i może korzystać z tej możliwości tylko wtedy, gdy jest to potrzebne.

Jak poprawić płynność finansową firmy transportowej?

Poprawa płynności finansowej firmy transportowej wymaga przede wszystkim skrócenia czasu pomiędzy wykonaniem transportu a otrzymaniem zapłaty. Pomóc mogą:

Im krótszy cykl rozliczeniowy, tym większa kontrola nad przepływami finansowymi firmy.

Jakie terminy płatności dla przewoźników oferuje Regesta?

Regesta wdrożyła nowe terminy płatności dla przewoźników:

Dodatkowo przewoźnicy mogą skorzystać z Skonta Regesta, które umożliwia wypłatę środków nawet do 3 dni roboczych od pozytywnej weryfikacji dokumentów.

Czy Skonto Regesta jest obowiązkowe?

Nie. Korzystanie ze Skonta Regesta jest całkowicie dobrowolne. Przewoźnik sam wybiera, czy chce skorzystać z wcześniejszej płatności za dane zlecenie. Nie ma obowiązku korzystania ze skonta przy każdej fakturze ani utrzymywania stałego programu finansowania.

Dlaczego szybka płatność za transport ma dziś tak duże znaczenie?

Rosnące koszty paliwa, wynagrodzeń, leasingów i utrzymania floty powodują, że szybki dostęp do środków staje się dla wielu firm transportowych równie ważny jak pozyskiwanie nowych zleceń. Krótsze terminy płatności i możliwość wcześniejszej wypłaty należności pozwalają przewoźnikom lepiej planować wydatki, ograniczać napięcia finansowe i rozwijać działalność bez konieczności angażowania dodatkowego kapitału.

Chcesz sprawdzić, jak krótsze terminy płatności i skonto mogą działać w Twojej firmie?

Każda firma transportowa działa w nieco innych warunkach. Dlatego warto przeanalizować, jak skrócony termin płatności lub wcześniejsza wypłata środków mogą wpłynąć na płynność finansową Twojego biznesu.

Porozmawiaj z naszym Opiekunem Sieci Przewoźników i sprawdź, które rozwiązania najlepiej odpowiadają potrzebom Twojej floty.

Dariusz Ciesek
 +48 505 916 381
przewoznicy@regesta.pl

Koniec eurowiniety w Holandii - jak zmieni się ekonomika transportu drogowego?

Od 1 lipca 2026 r. Holandia wdraża system opłat drogowych dla ciężarówek oparty na rzeczywistym użytkowaniu infrastruktury. Zamiast dotychczasowej eurowiniety - będącej opłatą czasową - pojawia się model naliczania kosztów za kilometr, uwzględniający masę pojazdu oraz emisję CO₂.

Zmiana obejmuje wszystkie pojazdy ciężarowe kategorii N2 i N3 powyżej 3,5 t, zarówno w ruchu krajowym, jak i międzynarodowym, a system obejmie większość autostrad oraz wybrane drogi krajowe i lokalne.

Nowa ekonomika kosztów transportu

Wprowadzenie modelu pay-per-use oznacza fundamentalne odejście od uproszczonej struktury kosztowej. Eurowinieta była w praktyce kosztem oderwanym od rzeczywistej intensywności operacji - identycznym dla pojazdu wykonującego jeden przejazd miesięcznie i dla floty operującej codziennie.

Nowy system wprowadza bezpośrednią zależność pomiędzy:

a rzeczywistym kosztem działalności.

Średnie stawki szacowane są na poziomie ok. 0,15-0,20 €/km, przy czym różnice między technologiami napędowymi są znaczące - dla ciężkich pojazdów Euro 6 przekraczają 0,20 €/km, podczas gdy pojazdy zeroemisyjne mogą poruszać się przy stawkach ok. 0,03-0,04 €/km.

W praktyce oznacza to wielokrotne zróżnicowanie kosztów operacyjnych w zależności od struktury floty.

Holandia jako element szerszego trendu UE

Zmiana nie jest odosobniona. Holandia dostosowuje się do modelu funkcjonującego już w Niemczech, Austrii czy Belgii, gdzie opłaty drogowe od dawna powiązane są z emisjami i przejechanym dystansem.

To bezpośrednia implementacja polityki UE, której celem jest internalizacja kosztów zewnętrznych transportu oraz przyspieszenie dekarbonizacji sektora.

Istotne jest również przeznaczenie wpływów z systemu - w dużej części mają one wracać do sektora transportowego poprzez inwestycje w rozwój napędów zeroemisyjnych i infrastruktury ładowania.

Wpływ na sieci transportowe i decyzje operacyjne

Znaczenie tej zmiany wykracza poza Holandię jako rynek lokalny. Kraj ten stanowi jeden z kluczowych hubów logistycznych Europy, z portem w Rotterdamie i intensywnym ruchem tranzytowym.

W efekcie nowy system wpływa bezpośrednio na:

Dla operatorów oznacza to konieczność ponownego przeliczenia efektywności tras - nie tylko pod kątem dystansu czy czasu, ale przede wszystkim kosztu jednostkowego na kilometr w danym systemie opłat.

Zarządzanie flotą w nowym modelu

Powiązanie opłat z emisjami wprowadza nową dynamikę w decyzjach inwestycyjnych. Koszt CO₂ przestaje być kategorią regulacyjną czy wizerunkową, a staje się bezpośrednim składnikiem rachunku ekonomicznego.

Różnice rzędu kilkunastu eurocentów na kilometr w przypadku dużych przebiegów rocznych przekładają się na bardzo istotne wartości w skali floty. W tym kontekście inwestycje w pojazdy nisko- i zeroemisyjne zaczynają pełnić funkcję realnego narzędzia optymalizacji kosztów, a nie wyłącznie elementu strategii ESG.

Konsekwencje dla rynku TSL

Wprowadzenie nowego systemu w Holandii przyspiesza proces, który już jest widoczny w Europie: przechodzenie od modelu kosztów stałych i przewidywalnych do środowiska, w którym kluczowe znaczenie ma precyzyjne zarządzanie danymi operacyjnymi.

Firmy transportowe i logistyczne stają przed koniecznością:

Jednocześnie rośnie znaczenie narzędzi cyfrowych - zarówno w obszarze poboru opłat (OBU), jak i planowania tras i kosztów w skali paneuropejskiej.

Wnioski

Holenderska reforma to nie tylko zmiana systemu opłat - to wyraźny sygnał kierunku dla całej branży. Transport drogowy w Europie przechodzi w stronę modelu, w którym efektywność operacyjna, emisja i wykorzystanie infrastruktury są bezpośrednio powiązane z kosztem.

Dla firm oznacza to konieczność redefinicji podejścia do siatki tras, struktury floty, kalkulacji stawek i rentowności kontraktów.

W praktyce zaczyna obowiązywać nowa zasada konkurencyjności: nie tylko kto jedzie szybciej lub taniej, ale kto potrafi lepiej zarządzać kosztem kilometra w złożonym, zróżnicowanym środowisku regulacyjnym Europy.

Podsumowanie

Nowy system opłat drogowych w Holandii to kolejny etap transformacji europejskiego transportu w kierunku modelu, w którym koszty są bezpośrednio powiązane z przejechanym dystansem i emisją CO₂. Dla firm z branży TSL oznacza to konieczność dokładniejszego planowania tras, analizy kosztów oraz dostosowania strategii zarządzania flotą. Przedsiębiorstwa, które skutecznie wykorzystają dane operacyjne i narzędzia cyfrowe, będą lepiej przygotowane do utrzymania konkurencyjności na zmieniającym się rynku transportowym.

Jeśli chcesz lepiej przygotować swoją organizację na zmiany w europejskim systemie opłat drogowych i ich wpływ na koszty operacyjne, poznaj nasze usługi na www.regesta.pl

Wielkanoc to czas, kiedy wiele firm z branży spedycji, transportu oraz magazynowania musi odpowiednio zaplanować swoje działania, aby uniknąć problemów związanych z zakazami ruchu ciężarówek. Planowanie trasy na ten czas to kluczowy element skutecznej logistyki, szczególnie gdy obowiązują ograniczenia w ruchu samochodów ciężarowych. W tym artykule przedstawiamy szczegóły dotyczące wielkanocnych zakazów w 2026 roku, zwracając uwagę na ich wpływ na branżę logistyczną oraz podpowiadamy, jak zintegrowany operator logistyczny Regesta SA może pomóc w optymalizacji Waszej spedycji w tym czasie, tak by uniknąć zbędnych przestoi.

Zakaz ruchu ciężarówek w Polsce Wielkanoc 2026

W Polsce ograniczenia dotyczą pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 12 ton. W przeciwieństwie do wielu krajów europejskich zakazy zaczynają się dopiero w sobotę wieczorem.

Harmonogram zakazów w Polsce:

04 kwietnia 2026: 18:00-22:00
05 kwietnia 2026: 08:00-22:00
06 kwietnia 2026: 08:00-22:00

Warto pamiętać, że w zakazie ruchu przewidziano wyjątki, m.in. dla transportu międzynarodowego (powrót do kraju w odległości do 50 km od granicy) oraz przewozu towarów szybko psujących się, leków, paliw i żywych zwierząt. Dlatego dobrze zaplanowana spedycja pozwala wykorzystać te możliwości i ograniczyć ryzyko opóźnień.

Niemcy (wraz z zakazem weekendowym):
03 kwietnia 2026: 00:00-22:00
05 kwietnia 2026: 00:00-22:00
06 kwietnia 2026: 00:00-22:00

Czechy:
03 kwietnia 2026: 13:00-22:00
05 kwietnia 2026: 13:00-22:00
06 kwietnia 2026: 13:00-22:00

Słowacja:
03 kwietnia 2026: 00:00-22:00
05 kwietnia 2026: 00:00-22:00
06 kwietnia 2026: 00:00-22:00

Pozostałe kraje Europy - pełny przegląd ograniczeń

Węgry:
03 kwietnia 2026: 06:00-22:00
05 kwietnia 2026: 06:00-22:00
06 kwietnia 2026: 06:00-22:00

Luksemburg: 
2-6 kwietnia (liczne przedziały czasowe, również nocne)
02 kwietnia 2026: 23:30-24:00
03 kwietnia 2026: 00:00-21:45 (w kierunku Niemiec)
04 kwietnia 2026: 21:30-24:00 (w kierunku Francji), 23:30-24:00 (w kierunku Niemiec)
05 kwietnia 2026: 00:00-24:00 (w kierunku Francji), 00:00-21:45 i 23:30-24:00 (w kierunku Niemiec)
06 kwietnia 2026: 00:00-21:45

Słowenia:
03 kwietnia 2026: 14:00-22:00
05 kwietnia 2026: 08:00-22:00
06 kwietnia 2026: 08:00-22:00

Włochy: 
3-7 kwietnia (różne godziny, także w sobotę)
03 kwietnia 2026: 14:00-22:00
04 kwietnia 2026: 09:00-16:00
05 kwietnia 2026: 09:00-22:00
06 kwietnia 2026: 09:00-22:00
07 kwietnia 2026: 09:00-14:00

Austria:
02 kwietnia 2026: 7:00-22:00
04 kwietnia 2026: 15:00-24:00
05 kwietnia 2026: 00:00-22:00
06 kwietnia 2026: 00:00-22:00

Francja:
03 kwietnia 2026: 22:00-24:00
04 kwietnia 2026: 22:00-24:00
05 kwietnia 2026: 00:00-24:00
06 kwietnia 2026: 00:00-22:00

Podsumowanie

W okresie takim jak Wielkanoc, kiedy obowiązują liczne zakazy ruchu ciężarówek, doświadczenie i zaplecze operacyjne mają ogromne znaczenie. Nasz zespół spedytorów na bieżąco monitoruje przepisy w całej Europie, planuje alternatywne trasy i zapewnia ciągłość dostaw. Regesta SA to partner, który łączy spedycję, transport i magazynowanie w jeden spójny system.

Logistyka e-commerce obejmuje niezbędne metody i środki mające na celu jak najwydajniejszą dostawę produktów do klientów, którzy zamówili je online. To proces składający się z planowania, realizacji i monitorowania operacji przyjęcia, składowania i transportu artykułów do klientów końcowych.

Dynamiczny rozwój branży e-commerce i produkcyjnej wymaga nie tylko innowacyjnych produktów, ale także sprawnych i niezawodnych rozwiązań logistycznych. Właściwa spedycja i transport e-commerce to fundament sukcesu każdego przedsiębiorstwa, które pragnie dotrzeć do klientów na czas i z zachowaniem najwyższej jakości usług. Regesta SA specjalizuje się w kompleksowych rozwiązaniach logistycznych, oferując firmom z branży produkcyjnej i e-commerce nie tylko nowoczesny transport, ale pełną obsługę od A do Z - działamy jak prawdziwy partner biznesowy, przejmując odpowiedzialność za cały proces. Zapraszamy do lektury artykułu, gdzie przedstawimy praktyczne przykłady skutecznych realizacji, które potwierdzają, że Regesta SA to partner na którego, zawsze można liczyć w każdej sytuacji logistycznej.

Dlaczego warto wybrać Regesta SA w branży spedycji i transportu e-commerce?

W dzisiejszym świecie e-commerce i produkcji, skuteczna logistyka to podstawa konkurencyjności. Klienci oczekują szybkich dostaw, a firmy muszą sprostać rosnącym wymaganiom rynku. Regesta SA wyróżnia się na tle konkurencji dzięki:

Dzięki temu Regesta SA jest zaufanym partnerem biznesowym, który jako zintegrowany operator logistyczny oferuje kompleksową obsługę całego łańcucha dostaw - od transportu i magazynowania, po spedycję i logistykę kontraktową -  wspierając firmy w zwiększaniu konkurencyjności i satysfakcji ich odbiorców.

Przykłady skutecznych realizacji dla branży produkcyjnej i e-commerce

Firmy produkcyjne z różnych sektorów, współpracując z Regesta SA, potrzebowały niezawodnego partnera do obsługi regularnych dostaw komponentów z zagranicy i wysyłki gotowych produktów do klientów na terenie kraju i Europy. Dzięki rozbudowanej flocie pojazdów i zaawansowanemu planowaniu tras, udało się zminimalizować czas dostaw oraz obniżyć koszty logistyczne.

Przykład realizacji:

Efekt? Te firmy produkcyjne zyskały pewność i terminowość, co przełożyło się na zwiększenie wydajności i redukcję kosztów magazynowania.

Transport e-commerce  - szybkie dostawy dla sklepów internetowych

W branży e-commerce kluczowa jest szybkość realizacji zamówień. Regesta SA obsługuje wielu klientów z sektora sprzedaży online, oferując kompleksowe rozwiązania transportowe, które gwarantują terminowe dostarczenie przesyłek do klientów końcowych.

Przykład realizacji:

Innowacyjne rozwiązania w logistyce  - cyfrowe zarządzanie flotą

Regesta SA korzysta z najnowszych technologii system WMS (Warehouse Management System), czyli system zarządzania magazynem, to zaawansowane oprogramowanie służące do monitorowania, optymalizacji i kontroli wszystkich operacji magazynowych od przyjęcia towaru, przez składowanie i kompletację, aż po wysyłkę. Czy system, które umożliwiają monitorowanie i optymalizację procesu transportowego. Systemy GPS i zarządzanie flotą w czasie rzeczywistym pozwalają na szybkie reagowanie na zmiany i unikanie opóźnień.

Przykłady:

Podsumowanie

Wybór odpowiedniego partnera logistycznego to klucz do sukcesu w branży produkcyjnej i e-commerce. Regesta SA to firma, która dzięki nowoczesnej flocie, innowacyjnym rozwiązaniom technologicznym oraz doświadczeniu, realizuje zlecenia na najwyższym poziomie. Skuteczność działań firmy potwierdzają liczne przykłady zadowolonych klientów, którzy dzięki współpracy z Regesta SA zyskali konkurencyjną przewagę na rynku np.:

ESOLEO, STALPRODUKT, BTH IMPORT STAL, TAMAC, PRYMAT

Jeśli szukasz partnera, który kompleksowo obsłuży Twój łańcuch dostaw - od transportu i spedycji, przez magazynowanie, aż po logistykę e-commerce - postaw na Regesta SA.

Skontaktuj się z nami już dziś i przekonaj się, jak możemy pomóc rozwinąć Twój biznes!

Sprawdź naszą ofertę!

W czasach rosnącej świadomości ekologicznej i potrzeby zrównoważonego rozwoju, transport ma kluczowe znaczenie w kontekście ochrony środowiska. W branży spedycyjnej, zwłaszcza w przypadku samochodów ciężarowych, efektywność ekonomiczna i ekologiczna stają się coraz ważniejszymi aspektami. Dlatego coraz więcej firm spedycyjno-transportowych, decyduje się na szkolenie swoich kierowców z zasad eco drivingu, czyli ekologicznej jazdy. W tym artykule przedstawimy, dlaczego warto inwestować w takie szkolenia.

Czym jest eco driving?

Eco driving to zestaw zasad i technik, które pozwalają na bardziej efektywne wykorzystanie paliwa oraz zmniejszenie emisji spalin. Obejmuje zarówno techniki prowadzenia pojazdów, jak i sposób planowania tras. Zastosowanie zasad eco drivingu pozwala nie tylko na oszczędność paliwa, ale również na poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Ekonomiczne korzyści

Jednym z najważniejszych argumentów przemawiających za szkoleniem kierowców jest oszczędność kosztów. Samochody ciężarowe zużywają znaczne ilości paliwa, co wpływa na ogólne koszty transportu. Według badań, stosowanie zasad eco drivingu może zredukować zużycie paliwa nawet o 10-15% w czasie jednej trasy. To oznacza, że dla firm transportowych, które codziennie wykonują setki kilometrów, korzyści finansowe mogą być znaczące.

Ochrona środowiska

Dzięki zastosowaniu zasad ekologicznej jazdy, nie tylko zyskujemy na kosztach, ale również przyczyniamy się do ochrony środowiska. Zmniejszenie emisji spalin oznacza lepszą jakość powietrza i zmniejszenie negatywnego wpływu transportu na zmiany klimatyczne. Firmy spedycyjne, które promują ekologiczne podejście, zyskują również pozytywny wizerunek w oczach klientów oraz społeczności lokalnych.

Poprawa bezpieczeństwa

Szkolenie kierowców w zakresie eco drivingu ma również wpływ na bezpieczeństwo na drodze. Techniki prowadzenia pojazdów związanych z ekologiczną jazdą, takich jak płynne przyspieszanie i hamowanie, przekładają się na zmniejszenie liczby wypadków. Kierowcy samochodów ciężarowych uczą się lepiej przewidywać sytuacje na drodze oraz podejmować bardziej racjonalne decyzje, co wpływa na bezpieczeństwo ich samej oraz innych uczestników ruchu.

Wzrost kompetencji kierowców samochodów ciężarowych

Inwestycja w szkolenia eco drivingowe to również inwestycja w rozwój kompetencji pracowników. Kierowcy, którzy przechodzą takie szkolenie w firmach spedycyjnych, zdobywają wiedzę i umiejętności, które mogą wykorzystać nie tylko w pracy, ale także w swoim codziennym życiu. Zmiana nawyków może przynieść korzyści nie tylko firmom, ale również samym kierowcom, którzy stają się bardziej świadomi swoich działań na drodze.

Podsumowanie

Edukacja kierowców w zakresie eco drivingu to krok w stronę bardziej efektywnego i zrównoważonego transportu. Dzięki odpowiednim szkoleniom można osiągnąć oszczędności finansowe, przyczynić się do ochrony środowiska oraz poprawić bezpieczeństwo na drogach.

Firmy transportowo-spedycyjne, które decydują się na wprowadzenie zasad eco drivingu, stają się liderami w swojej branży, inwestując w przyszłość, w której zarówno ekonomia, jak i ekologia mają znaczenie. Warto zainwestować w szkolenia kierowców i stać się częścią zmieniającego się świata! W Regesta SA, również rozumiemy, jak ważna jest edukacja kierowców odnośnie ekonomicznej jazdy, więc nasi specjaliści ds. wdrożeń kierowców cyklicznie prowadzą takie szkolenia.

Bezpieczeństwo na drogach jest niezwykle ważne. Mimo że liczba wypadków na polskich drogach rok do roku spada (w 2019 były to 30 288 zdarzenia, w 2021 22 816, a w 2022 21 322), wciąż są one realnym zagrożeniem dla uczestników ruchu drogowego. Choć do najczęściej wymienianych przyczyn zdarzeń drogowych zalicza się nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu, nadmierną prędkość, utratę kontroli nad pojazdem czy złe warunki atmosferyczne, ogromne znaczenie ma również rozproszenie uwagi kierowcy (korzystanie z telefonu lub nawigacji, nieodpowiednia ilość snu, zmęczenie). 

Naprzeciw tym i wielu innym zagrożeniom związanym z transportem wychodzi sztuczna inteligencja a wraz z nią technologie ADAS i DMS. 

Kontrola otoczenia - systemy ADAS

ADAS to skrót od angielskiego Advanced Driver Assistance System, czyli zaawansowanych systemów wspomagania kierowcy. Jak sama nazwa wskazuje, są to różne funkcje, które ułatwiają kierowcom prowadzenie samochodu, a także wpływają na bezpieczeństwo ich i innych uczestników ruchu drogowego.

I choć idea systemu ADAS jest dość ogólna, to poszczególne funkcje i ich rozbudowanie zależne są od producenta sprzętu. Zasady działania są jednak dość podobne - system „obserwuje” otoczenie wokół pojazdu za pomocą kamer, czujników ultradźwiękowych, radarowych i czujników kąta skrętu kierownicy. Pozwala to dostarczyć kierowcy odpowiednich danych o niebezpieczeństwie. Niektóre z funkcji podejmują działanie za kierowcę (np. automatyczne hamowanie awaryjne). W skład takiego systemu mogą wychodzić m.in. asystent parkowania i pasa ruchu, aktywny tempomat, wspomniane już automatyczne hamowanie awaryjne czy czujnik martwego pola.

DMS

Driver Monitoring System, czyli DMS - jak sama nazwa wskazuje - jest systemem monitorowania kierowcy, a dokładniej jego kondycji. Skierowany na kierowcę sensor, dzięki zaawansowanym możliwościom wykorzystującym sztuczną inteligencję monitoruje stan i zachowania kierowcy.

Jak zostało wspomniane wcześniej, jedną z najczęstszych przyczyn wypadków jest nieuważność i zmęczenie kierowcy. DMS kontroluje osobę prowadzącą samochód i wyłapuje oznaki senności świadczące o zmęczeniu kierowcy (np. przymknięcie oczu, ziewanie), które mogą być potencjalnie niebezpieczne. System wychwytuje również inne zachowania takie jak korzystanie z telefonu czy palenie papierosów. DMS zauważy także brak zapiętych pasów podczas jazdy. Reakcją systemu na niepożądane zachowania lub zmęczenie jest uruchomienie alertu ostrzegającego.

Nowoczesne technologie a bezpieczeństwo

Usługi transportowe i spedycyjne muszą bezwzględnie dbać o bezpieczeństwo. I choć mówiąc o bezpieczeństwie, automatycznie myślimy głównie o kierowcy pojazdu, to jest ono ważne z punktu widzenia innych uczestników ruchu drogowego. Nowoczesne systemy wykorzystujące sztuczną inteligencję, takie jak DMS i ADAS, pozwalają zwiększyć pożądane bezpieczeństwo. Ostrzegają kierowcę o zagrożeniu i pozwalają skorygować błąd lub zareagować, zanim będzie za późno.

Oprócz zwiększonego bezpieczeństwa korzystanie z nowoczesnych systemów niesie za sobą również inne pozytywne konsekwencje. Są one odczuwalne przede wszystkim dla osób czy firm zajmujących się spedycją i logistyką. Zaawansowane systemy wspierające kierowców, dzięki sprawowaniu kontroli, pozwalają na ochronę floty - zmniejszają się koszty serwisowania i eksploatacji pojazdów. Większa kontrola zapewni spadek liczby wypadków na drodze, co może pozytywnie wpłynąć na zmniejszenie się kosztów ubezpieczenia pojazdów.

Wydaje się również, że nadeszły czasy, kiedy systemy takie jak ADAS i DMS stają się nieodłącznym elementem wyposażenia nowych samochodów. Od lipca 2022 roku Unia Europejska nałożyła na producentów obowiązek wyposażania nowych samochodów w nowoczesne systemy, między innymi system utrzymania pojazdu w odpowiednim pasie ruchu, rejestrator zdarzeń (tzw. czarne skrzynki) i systemy kontrolujące ograniczenie prędkości.

Podsumowanie 

Należy jednak wspomnieć, że choć te technologie mają ogromny potencjał, to ich skuteczność zależy przede wszystkim od odpowiedniego przeszkolenia kierowców oraz regularnej konserwacji i aktualizacji systemów. Odpowiednie wykorzystanie tych nowatorskich rozwiązań może przynieść wiele korzyści, ale niezbędne jest także dbanie o ich odpowiednią obsługę. Technologie ADAS i DMS rewolucjonizują branżę TSL, poprawiając bezpieczeństwo zarówno dla kierowców, jak i innych uczestników ruchu drogowego, oraz wpływając na zwiększenie efektywności działania firm transportowych. To kolejny krok w kierunku usprawnienia i optymalizacji procesów TSL, który warto dobrze poznać i wykorzystywać w codziennej pracy. W Regesta SA stawiamy na nieustanny rozwój i to dlatego nasza flota składa się m.in. z nowoczesnego taboru aut DAF-y XG, które również wyposażane są w nowoczesne systemy bezpieczeństwa.